pod prąd

nie wiadomo która droga

prowadzi

od kiedy kurczą się słowa

wybuchają w gardle

 

lubisz te błyski

przy krawędzi

choć spadamy na języki

 

na ulicach żołnierze Szatana

rozpuszczają asfalt

trąby grzmią Apokalipsą

ciężko odróżnić dzień

od nocy

 

ciemnieje

korona cierniowa

znak krzyża ponownie zawisł

na Golgocie

 

chciałoby się krzyknąć

- ręce precz od śladu krwi

na piasku -

jednak spokojnie rysujemy

wigilijnego karpia

 

wszak Bóg mieszka

w ciszy

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 19

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Antoni Grycuk 9 miesięcy temu
    O, dziwo, podoba mi się.
    No, no, no - powiedziała pani Maślakowa.
  • Jacom JacaM 9 miesięcy temu
    :-)
  • Grain 9 miesięcy temu
    Mnie także się podoba.
  • Marek Adam Grabowski 9 miesięcy temu
    Dobre, apokaliptyczne! Pozdrawiam! 5
  • laura123 9 miesięcy temu
    Dziękuję za komentarze.
    Pozdrawiam.
  • Józef Kemilk 9 miesięcy temu
    Fajne jest. 5
  • Celina 9 miesięcy temu
    Super! 5!
  • laura123 9 miesięcy temu
    Dziękuję Wam.
    Pozdrawiam.
  • sad_AJ 9 miesięcy temu
    z wierszami daj sobie spokój, zdecydowanie Ci nie wychodzą.. spójrz na oceny...
  • laura123 9 miesięcy temu
    No niestety, nie każdy potrafi pisać, ja nie, o czym świadczą oceny...?
  • Yaro 9 miesięcy temu
    Ciekawy wiersz:)Pozdrawiam:)
  • laura123 9 miesięcy temu
    Dzieki Yaro.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania