Pod prywatnym nieboskłonem...
w progu nocy owianej białym dymem
unoszę się lekko w zmysłowym tangu
promenadą wygiętą w łuk
kreśląc ósemki w twoich dłoniach
tańczę...
do zaćmienia jasnej strony księżyca
w półobrocie rozpiętych ramion
prostujesz wczorajszą koślawość
tworząc nowe płynne pasaże
tańcz...
w drżącym zawieszeniu gwiazd
do zawstydzenia żółtych płomieni
wirujemy czerwienią ostatniego taktu
wilżąc spierzchnięte kontury
tańczymy...
https://youtu.be/PpU4B4__agw?si=0UF5yvuYYTBXWNF-
Komentarze (33)
...
ruch sprawia
wrażenie że dusza
wraz z ciałem jest
w przestworzach
a my oglądając taniec
czujemy się jakbyśmy
także byli w niebiosach
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia 🌻
andrew24🙂
Tak, jak napisałeś... bez względu na cumulonimbusy czy cumulusy, to zawsze są 'niebiosa'.
Zabieram słoneczniczka i również serdecznie pozdrawiam.
Ale romantycznie... bardzo dużo masz wierszy na temat miłości cielesnej... czyżby z wiekiem większe zapotrzebowanie?
Grafka
Myślę, że w każdym wieku - można było/będzie można, odnaleźć choćby szczyptę romantyzmu, ale póki co, to wszyscy żyjemy w jednym = dwudziestym pierwszym wieku i kto to wie, jaki będzie ten następny... może wrócimy do czasów 'dulszczyzny', która też na swój sposób urzekała i urzeka... tą swoją przycupniętą pruderyjnością z wypiekami na twarzy, bo przecież każde drzwi/z małymi wyjątkami/ - miały/mieć będą, jakieś sekretne miejsca do podglądania innych pomieszczeń.
... do szuflady, a po co zaraz podglądać? Jak widać, teraz drzwi szeroko otwarte dla wszystkich czy chcą, czy nie chcą patrzeć... ważne aby w powodzeniu zawsze, bez względu na wszystko...
Grafka🤣🤣🤣🤣🤣
A z jakiego powodu, mam zamykać drzwi we własnym domu i to na klucz🤣🤣🤣🤣... zawsze mam jedynie przymknięte, ale że służba domowa usłyszy czasami jakieś szmery ze swojej kańciapy... no tak to jest i tu przyznam Ci rację = trzeba sprawdzać referencje przy zatrudnieniu 'Marysi', a nie wierzyć jej na słowo... przycupnie to taka pod drzwiami, za nią reszta pomocników gospodarczych... no nie ma siły, któryś zawsze ją popchnie i wszyscy gromadnie wpadają🤣🤣🤣, ale i to ma swoje zalety, bo wilgotnym jęzorami - wytrą podłogę z ewentualnego kurzù🤣🤣🤣🤣🤣i taki jest zawsze The End❗️
... do szuflady, nie wiem co ci powiedzieć... moja gosposia przychodzi w konkretnych godzinach, robi swoje i wychodzi, a ja, bez obaw, że ktoś mnie podgląda czy chciałaby podejrzeć, siedzę sobie wygodnie na parapetach i prasuję wiersze... nade wszystko cenię prywatność
Ale rozumiem, że inni mają inaczej i robią wszystko na oczach... różne ludzie mają fetysze
Grafka🤣🤣🤣🤣
No Ty chyba nie znasz nawet podstaw języka angielskiego... ale ok, odpowiem = sam wojeryzm - 'jest swoistym fetyszem', ale nie wiem czy uleczalnym... ja, jedynie z wielkiej empatii, daję zatrudnienie/z wiktem i opierunkiem/ - ludziom bezrobotnym z lekkim upośledzeniem umysłowym = 69-55 IQ w skali Wechslera.
A THE END/to znaczy koniec❗️🤣
... do szuflady, przestrzeń pod publikacją nie należy do autora, o czym możesz nie wiedzieć, więc twoje the end znaczy tyle, co plewa...
Oczywiście wierzę w twoją empatię i zapewniam, że mnie przekonywać o niej nie musisz... xD
Grafomanka A "THE END" Przeważnie, gdy się film kończy, taki napis się wyświetla... bardzo możliwe, że to po naszemu "koniec"
Grafomanka Jaka gosposia! Pewnie pracownik socjalny z MOPS-u.
NO!
Starszy Woźny, pewnie tak 🤣🤣🤣
Starszy Woźny 🤣🤣🤣🤣🤣
Pracownik z MOPSUu... na etacie sprzątaczki?
No może być też i tak... a po godzinach służbowych dorabia jako goniec. NO!
... do szuflady, wejdź mu głębiej... może cię zatrudni 🤣🤣🤣
... do szuflady , Myślę, że grafi jest nieszczęśliwa. Tylko dlaczego taka zjadliwa.
Niczyja wina, a już nie nasza, że jej stan niekontrolowany emocjonalnie.
NO!
Przestańcie już! To się bierze z cierpienia, to jej zachowanie...
https://www.youtube.com/watch?v=bWyi3ShHxzM
Zero empatii, żadnego szukania zrozumienia, dla osoby opętanej przez demony...
S W🙂
Wiem - 'to się czyta i czuje'.
Przyznaję Ci rację, ale wiesz... nie chcę, żebyś oberwał rykoszetem za jakiekolwiek moje przekomarzanki z Nią...
Ona co prawda zaczęła i chce ciągnąć to dalej tylko nie zdaje sobie sprawy, że musi sobie powymyślać moje odpowiedzi/chociaż w tym jest perfekcyjna.
A suma sumarum - wmówi nam wzajemne wchodzenie... NO!
o nim pseud 🤣🤣🤣🤣🤣
... do szuflady, nie łam się... dasz radę, tym bardziej że znudziłaś mnie już potwornie... kurczę, a tak dobrze się zapowiadałaś... niegłupie pisanie, chociaż trochę lamusem zajeżdża, ale jakoś można z tym wytrzymać... ale ci się piąteczek zachciało i chwalenia na potęgę... I co ci po tym? Takie to fajne, że ktoś wróci z tym samym, nie czytając albo czytając bez pojęcia o czym piszesz, bo chwaliłaś jak leci, nawet czyściutką grafomanię... xD
Żeby to jeszcze na jakichś salonach literackich... mniejsza z tym. Nie mam siły już się śmiać, trzeba odpocząć trochę... ale wiesz, co było najśmieszniejsze, że nawet tak prymitywne i prostackie paluszki ci przypasowały... to jak gwóźdź do trumny. A jeszcze ten woźny...
Pokazałaś tym 'klasę' xD
Kuźwa, a miałam się nie śmiać... Dobra, idę sobie.
Tylko nie zaczepiaj mnie... tak będzie dla ciebie lepiej xD
* jęzorami
* sorki drżę/tym razem ze śmiechu/... miało być wilgotnymi
☘️***Szufladio***☘️ Można zgłębić ów libertangowy, taneczo gwiazdowo księżycowy klimat,
w krainie spełnień. Jakby w każdym wersie, cząstka innego wiersza, jeszcze pełniej,
roztańczoną była. A wszystko, lekko, zwiewnie, niczym słoneczny wiatr.
😘***-:3)))~☘️💛☘️~***😘
Szufi***😘↔A niech to. Chyba jam przymulony dziś. Nie skojarzyłem tytułu☘️💛☘️
***Dedo***🐊
No jasne... taka powtórka z rozrywki przy każdym innym podkładzie/muzycznym oczywiście... zgłębianą przecież być może.🤣
"Jakby w każdym wersie, cząstka innego wiersza, jeszcze pełniej,
roztańczoną była"
No a jak nie, jak tak... do każdego tanga trzeba dwojga🤣
😘***-:3)))~☘️💛☘️~***😘
***Dedo***😘
Bo takie dłuuugie spacery po lesie... świeże powietrze też upija🤣🤣🤣
To może ja dorysuję żółtą choineczkę na swoich lawendowych drzwiach... toć sam kolor potrafi odstraszyć - nawet te niesforne krasnoludki, które kopią w nieswoje domki🤣🤣🤣
😘-:3)))~♤~💥~💛~💥~♤~
***Szufladulko***💛→No jak to→żółty kolor odstraszy?↔Toż to niepojęte!
Tzn↔krasnoludki z gatunków wrednych, to owszem, niech odstraszy.
Jak najbardziej!
😘-:3)))~♤~💥~💛~💥~♤~→ładne delikatne zmianko.
A co to za groźna bestia→przy Dedo?→mam być płochy?
***Dedo***🤣
🐊 to przecież jest bestialski krokodyl... a krasnoludki miał wystraszyć lawendowy kolor moich drzwi/no przecież wiesz, że kolor dopasowałam do nazwy ulicy🤣
W delikatnym zmianku, ukryłam domki krasnoludków... tylko zabrakło mi czerwonej kredki🤣🤣🤣
Rozmawiałam wczoraj z jednym krasnoludkiem, ale nie pasował mi jego/przemiły głos/ - do karteczek, które zostawia pod wycieraczką - informując o nowych uszkodzeniach domku = zupełnie inaczej pisze - niż mówi... I nie mów mi, że głosu nie można porównać do pisma🤣🤣🤣🤣🤣
😘-:3)))~♤~💥~💛~💥~♤~
💛~***Szufi***💛~→Dzięki za stosowne wyjaśnienie tajemniczej bestii i kwestii mówiących krasnoludków, w sensie zawiłości porównawczych, ich brzmień mownych do pisanych,
co nie zawsze idzie w parze→niekoniecznie→wodnej.
Aczkolwiek należy założyć, iż krasnoludkowe meritum, pozostaje niezmienne.
😘-:3)))~♤~🐊 💥~💛~💥~♤~
***Dedulek***🐊
Dziękuję za kołysankę z gwizdanym podkładem... zasnę jak dziecko i prześpię kolejny Twój ewentualny dłuuugi wyjazd.
😘-:3)))~♤~💥~💛~💥~♤~
rewizyta miała być cukrowa/cukierkowa/pełna ochów i achów ale tylko piosenka mi się tu podoba. bardzo nawet, jedna z moich ulubionych. może innym razem, znajdę dla siebie więcej. przepraszam i pozdrawiam.
:)
aksolotl🙂
Dzięki serdeczne za wizytę.
Ty chyba musisz być dzikim jastrzębiem, skoro lubisz takie starocia i to mnie cieszy... nie liczę na ochy, achy czy inne peany... zawsze mogę być bardziej drapieżna, a w niedzielę obgryzać nogi Panu Bogu... styl, to styl i zawsze mnie mogą 'rozcharakteryzować', więc nawet nie próbuję takich sztuczek.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania