Pod Termopiłami
ostrokrzew ocieniał szkołę
drobny budynek stawiał
na wielkość
serc
otwartość umysłów w drobiazgach
maleństwach kruchych
podatnych na prowadzenie
spiczasty nos surowo pilnował
dyscypliny czasów
w przerwach
siwe skronie z troską ogrzewały zaniedbane duszyczki
pulchnie częstując radością i spokojem
respekt karmiony serdecznością
niebywałe
Komentarze (7)
myślę, że w tytule świadomie nawiązujesz do bitwy pod Termopilami.
Można być pojedynczym, bardzo osobnym pośród "pił", które zapominają o
tym, co najważniejsze. Można i trzeba być wiernym wartościom fundamentalnym
i tylko to, może przynieść te najzdrowsze owoce.
Ładnie do pasuje do szkoły, gdzie szczególnie, respekt i przekazywana wiedza, serdecznością winny
być karmione obowiązkowo.Coraz rzadziej to się zdarza. ..
To tak na gorąco wiersz odczytałam
Shira - Na moje oko Termopiły to gra słów niezwiązana z Termopilami. Strzelam - historia ze szkółki prowadzonej przez zakonnice.
infelia, akurat to, że to gra słów, raczej trudno, żebym nie wiedziała.
Tyle, że gra słów musi być mądra. ..
Twój strzał w szkółki prowadzone przez zakonnice, nawet w obrzeża
tarczy nie trafił...
Shira - Skąd ta pewność? Autorka wyda wyrok.
infelia , to nie jest pewność, tylko interpretacja tekstu
przez czytelnika, w tym przypadku przeze mnie.
Co do szkół prowadzonych przez zakonnice. W moim
mieście, to najlepsze szkoły.Posyłają do nich swoje pociechy
rodzice wybitnych intelektualistów. Wśród nich są też rodzice
ateiści...
Shira - Miałem na myśli sierocińce prowadzone przez zakonnice. Działo się tam oj wiele złego. To moja interpretacja. Czekam, aż Polaroid trzaśnie batem "A zmykać mi do mysiej nory!"
infelia , Pola jest zbyt kulturalna, zbyt inteligentna, żeby Twojego cytatu użyła.
ps przecież pisałeś o szkółkach prowadzonych przez zakonnice, a teraz się wycofujesz?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania