Pod wieczór

Pod dotykiem twoich dłoni drżę

Jak liści drganie na lekkim wietrzyku

Jestem cała lepiąca się miłością

Dzień już za sobą drzwi zamyka

 

Noc zasłania granatowe zasłony

W złote błyszczące gwiazdy

Mokre usta tak mocno złączone

Pragnące więcej fantazji

.

Płonę jak księżyc na scenie tej chwili

Oddycham gorącym powietrzem

Serce łopocze jak ptak skrzydłami

Wyrwany ze snu na swoim drzewie

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • PatrycjuszKR 03.08.2024

    Piękne, daję 5 😊😁

  • Noela 03.08.2024

    Dzięki

  • darjim 03.08.2024

    Dla mnie ok.

  • Noela 03.08.2024

    🙂

  • Grisza 03.08.2024

    "Pod dotykiem twoich dłoni drżę
    Jak liście drżą na lekkim wietrzyku
    Cała ociekam miłością
    Dzień drzwi za sobą zamyka"

    "Noc rozpina granatowe zasłony"

    Tak bym to widział, a poza tym bardzo lirycznie. Udany wiersz.

  • Noela 03.08.2024

    Dziękować

  • Noela 03.08.2024

    Dzień zamyka za sobą drzwi... A noc zasłania zasłony 😁

  • Grisza 03.08.2024

    Noela, powtórzenia są niefajne. No ale jak uważasz.

  • Noela 03.08.2024

    A Ty już byś rozpinał :P

  • Noela 03.08.2024

    Grisza żartuje...
    Wiem , że niefajne .Jeszcze pomyślę nad nim . Dzięki

  • piliery 03.08.2024

    Dosłowność i egzaltacja wyłażą każdym wersem. Nie do przyjęcia: "drżę jak... drżenie" ; "Noc zasłania w... lśniące punkciki" ;

  • Noela 03.08.2024

    No racja . Jeszcze to przemyśle . Dzięki :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania