run
czasami nazywają zegarki w Rosji
z czystą duszą w tajdze
z dala od środków masowej komunikacji
i dopasowanych przesiadek
na modernistyczną latrynę
czasami także wydaje mi się
że wiem więcej
od szczytowego kworum w biodrach
mijanej naściankowej dziuni
z cywilizacji płaskich brzuchów
czasami wystarczy zawrócić wzrok
przerwać filetowanie ulicznego planktonu
a świat pozostaje dalszy od końca
z ustawionym porządkiem wszystkiego
i czynnym cieniem
kiedy jeszcze raz słońce zbiegnie się
ze mną pod twoją sukienką
Komentarze (5)
Świetny wiersz, Grain...
Dzięki.
tajga już nie jest czysta .... a dusza jak to dusza
a tundra puszcza metanowe bąki
Grain może i tak być ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania