Podlot
Chciałem uratować ptaka.
Wziąłem go do domu,
bo jeszcze nie umiał latać.
Sprawdziłem —
to był podlot.
W podziurawionym kartonie
zrobiłem mu domek.
W nocy słyszałem,
jak piszczał.
Zaniosłem go
z powrotem.
Na drugi dzień
mrówki zajęły ptaszka.
Ptaku,
przepraszam,
że chciałem nauczyć cię latać.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania