Podlot

Chciałem uratować ptaka.

Wziąłem go do domu,

bo jeszcze nie umiał latać.

 

Sprawdziłem —

to był podlot.

 

W podziurawionym kartonie

zrobiłem mu domek.

 

W nocy słyszałem,

jak piszczał.

 

Zaniosłem go

z powrotem.

 

Na drugi dzień

mrówki zajęły ptaszka.

 

Ptaku,

przepraszam,

że chciałem nauczyć cię latać.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Często mimo dobrych chęci nie umiemy pomóc. Przypomniało mi się jak mając ok. 4 lat "uczyłem" pływać kaczki w wiadrze z wodą. Skutek był opłakany. Część niestety tej "lekcji" nie przeżyła.

  • Tkors 2 miesiące temu

    Dzięli

  • Tkors 2 miesiące temu

    Dzięki,

  • ireneo 2 miesiące temu

    Dałoby się nauczyć, ale w prozie. Próbuj tam na początek

  • Tkors 2 miesiące temu

    To trochę od konća , tak mi się wydaję.

  • Tkors 2 miesiące temu

    Dzięki , liczy się konkluzja.

  • ireneo 2 miesiące temu

    Tkors
    Jeśli się wydaje, to podaj jeden argument za tym że to poezja. Byłbym zaskoczony, jeśli chciałbyś uczyć mnie pisania. Ale ... pokaż najpuerw ten argument za.

  • Tkors 2 miesiące temu

    ireneo
    Nie dbam o poezję
    Cytując klasyka
    "Ja po prostu pisze wierszem"
    Dwa ,raz nazwałeś mnnie debilem
    Choć myślałem żeś jest kozak

    Szkoda że przepocony.

  • NinjaC 2 miesiące temu

    Ma jeden prawdziwy obraz, który zostaje pod skórą - te mrówki.

  • Tkors 2 miesiące temu

    Dzięki, podziurawiony karton , chyba też niczego sobie.

  • Szpilka 2 miesiące temu

    Obrazowy wiersz pisany stylem - zapisywanie rzeczywistości, fraza o mrówkach uwypukla zjawisko śmierci.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania