Podpora
Gram nową rolę.
W ... teatrze.
Starym?
Rozpadającym się?
Zapomnianym?
Gdy wreszcie pozwolą mi zejść,
każą dyrygować orkiestrze piętro niżej.
Orkiestrze przedszkolaków.
Każdy gra na cymbałach.
Potem tylko nażekają,
Że głowy ich bolą.
Wszystko to po to,
By móc się z tobą spotkać w,
Podobno pięknej,
Przeszłości.
Sam muszę stworzyć okazję.
I wszystko inne.
Oraz trochę tego samego.
I pewnie jeszcze coś.
Nikt się ze mną nie zamieni.
Wolą bić się po głowach,
Niż patrzeć z boku,
Na bezmyślną masę.
Ty tam czekasz,
a ja nie mogę przyjść.
Muszę podpierać sufit-
-nikt nie miał czasu zamontować
filarów.
Komentarze (2)
Przypomniała mi się jak kiedyś kupiłam w empiku trzyczęściowy komplet książek Kena Folletta pt,,Filary ziemi " mojemu tacie na urodziny.
Dziś patrzę na inne cztery filary które przypominają mi antyczny okres Włoch albo Grecji i aranżacje jak w teatrze.
Wczoraj obejrzałam rolkę z Kanady,mówi się o tym że spłonęło tam już 120 kościołów .To straszne:-(
Nie wyobrażam sobie żeby dzieci miały śpiewać w katakumbach.
Myślę o pracy w przedszkolu poza miejscem zamieszkania.
Podpieranie sufitu to wielka odpowiedzialność .
Życzę dużo siły i wytrwałości.
Bardzo zastanawiający tekst, wiele myśli snuje się po głowie.
Dziękuję że mogłam sobie poczytać coś kolejny raz :-)
Ps .Powodzenia w nowej roli:-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania