Podróż

Echo nocnych wagonów rozlane na szkle

wsłuchuję rozkład przez otwarte okna

gdzie metaliczny stukot na publicznych torach.

 

Tam, już podróżni okryci melodią

mam taką pewność, że nie muszę jechać,

bo w tym kontekście to nie moja pora.

 

Przymykam powieki na świat latarni,

składam głowę w pluszowe poduszki,

a sen jak smok z delikatnej pary rozpruwa kontury.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania