Podróż
Echo nocnych wagonów rozlane na szkle
wsłuchuję rozkład przez otwarte okna
gdzie metaliczny stukot na publicznych torach.
Tam, już podróżni okryci melodią
mam taką pewność, że nie muszę jechać,
bo w tym kontekście to nie moja pora.
Przymykam powieki na świat latarni,
składam głowę w pluszowe poduszki,
a sen jak smok z delikatnej pary rozpruwa kontury.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania