Podróż
To miała być nasza wspólna droga.
Dwie dłonie na jednej mapie,
jedno serce bijące w rytmie kół,
i horyzont, który miał należeć do nas.
Obiecaliśmy sobie,
że dojedziemy aż tam,
gdzie kończą się wszystkie lęki,
a zaczynają marzenia.
Lecz po drodze
coś umarło między nami.
Zabrakło wiary,
zabrakło słów,
a bak nadziei opustoszał.
Wysiadłaś,
zostawiając za sobą ciszę.
Ja ruszyłem dalej.
Już nie oglądam się w lusterko,
bo przeszłość nie zna drogi powrotnej.
Na kolejnym zakręcie
los posadził obok mnie autostopowiczkę.
Nie pytała, dokąd jadę.
Po prostu chciała jechać razem.
Dziś wspólnie szukamy miejsc,
których nie ma na żadnej mapie.
I wierzę,
że ta podróż będzie trwać tak długo,
jak długo będziemy patrzeć
w tym samym kierunku.
Komentarze (1)
Szerokiej drogi;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania