podróż nieślubna

zgrzytają biegi stukot sworzni

busisko wiezie nas do nieba

panie kierowco

jedź ostrożnie

my na chwileczkę

się nie gniewaj

 

że staniesz w Cisnej koło baru

w plecaku chleb i pasztetowa

to nie pojemy – Boże daruj

trudno dziękować w wielkich słowach

 

dobrze że obce oczy patrzą

nie znają ciebie ani mnie

patrzcie przez okna w przestrzeń jasną

jest słońce

góry...

 

powietrze w płucach ostro rwie

 

ręce się splotą gdy między drzewa

co chmury drapią aż się śmieją

wejdziemy kochać, kląć i śpiewać

dzieci udawać

cudaczniejąc

 

kręcą się bączki starej drogi

która z połonin tutaj przyszła

wal pan w hamulce! drzwi otwieraj!

 

A wiatr nam nieco krew ochłodzi

bo na przystanku napis – Cisna.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 17

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (19)

  • Poncki 2 miesiące temu
    Będziecie sobie w górach huczeć 😃nieźle 😃
  • pansowa 2 miesiące temu
    Czasami powinno wyjść z człowieka dziecko, a z dzieciaka - dorosły 😁
  • Agnes07 2 miesiące temu
    Super :) miło
  • pansowa 2 miesiące temu
    Dzięki
  • rozwiazanie 2 miesiące temu
    „wal pan w hamulce! drzwi otwieraj!

    A wiatr nam nieco krew ochłodzi

    bo na przystanku napis – Cisna.”

    Lubię Bruna Jasieńskiego pasjami i tutaj mi go przypomniałeś, całość fajna na luzie 🙂
  • pansowa 2 miesiące temu
    Lubię kiedy przyziemność i kolokwializm miesza się z onirycznością.
    Wiersz staje się bliższy odbiorcy.
  • skandal 2 miesiące temu
    Nad poziom wyrastasz :)
  • pansowa 2 miesiące temu
    Są tu wyżsi.
    W każdym razie części tak się wydaje 😁
  • Edek_Kabel_Ozzie 2 miesiące temu
    Czyżby to był pastisz dzieł Pobóra Wieleboga:)?
    Utwór wydawał się na początku lekki, płynny i delikatny. Pierwsza mina dopiero w trzeciej strofie - drugi wers ( brakuje jednej sylaby), a strofa urwana i takie ni stąd ni zowąd "powietrze ... "
    Kolejna strofa pierwszy wers za dużo o jedną sylabę.
    Zakończone chyba o jeden wers za dużo.
    Oczywiście można te nierówności i wybijanie z rytmu odczytać jako błędy.
    Można też to odczytać jako celowy zabieg stylistyczny wyrywający ze snu nocy letniej.
  • pansowa 2 miesiące temu
    Przyjmij wersję że świadomą konstrukcją.
    Trzeba ją po prostu respektować w czytaniu.
    Akapity na chwilowe zatrzymanie, interpunkcja wybiórcza, ale coś podkreśla.
    Rytm to nie tylko zgodność ilości sylab, średniówki itp.
    To płynność czytania jeśli zachowa się uwagi odnośnie budowy i znaków.
    Nic tu nie jest za dużo, ani za mało. 😇
  • pansowa 2 miesiące temu
    Aha, wiersze portalowego Mickiewicza mało mało mnie obchodzą.
    Tylko że jego postawa mnie śmieszy.
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Pansowa↔"Nic tu nie jest za dużo, ani za mało. 😇"→tak napisałem kiedyś Ci. Podtrzymuję:)
    Dobrze się czytało. Rytmicznie. I rymy nie przesadne. Gdzieniegdzie tak.
    Pozdrawiam🤔:)
  • pansowa 2 miesiące temu
    Odzdrawiam DD😁
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Bardzo przyjemny wiersz, nastraja optymistycznie, lubię takie 😉
  • pansowa 2 miesiące temu
    Melancholijno - optymistycznie 😁
    Pobawiłem się tu trochę formą i zmiennym rytmem, ale z zachowaniem go przy uważnym czytaniu wedle intencji autora, który starał się kierować oddechem odbiorcy i odpowiednio intonować frazy czy słowa.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Zauważyłam, nic nie haczy przy czytaniu 😉
  • pansowa 2 miesiące temu
    Szpilka to fajnie.
  • pansowa 2 miesiące temu
    Obok, widać że oszołom wrócił z parady ze swoimi klonami 🖕
  • pansowa 2 miesiące temu
    Oho*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania