Podróż pociągiem #OneShotChallenge (Nazareth, olga.neilwood, Ritha)
Kiedy jedziesz pociągiem,
Patrzysz za okno?
Pociąg pędzi do przodu.
Skupiasz wzrok na mijającym krajobrazie.
Ale czy widzisz stokrotkę koło torów?
Widzisz zieloną plamę.
Widzisz czarnego kota błąkającego się między drzewami?
Widzisz ciemną kulkę.
Pociąg mknie za szybko.
A może to my nie poświęcamy tak dużej uwagi
Na to, co nas otacza.
Jednak kiedy pociąg zatrzyma się,
Wysiądziemy na ostatniej stacji
I oglądniemy się za siebie.
Na przebytą drogę.
Ale już nie będziemy mogli
Przyjrzeć się płatkom stokrotki.
Nie będziemy mogli zobaczyć,
Czy czarny kot wdrapał się na drzewo.
Nie będziemy mogli się cofnąć.
Będziemy tylko żałować.
Żałować, że nie wyostrzyliśmy wzroku.
Żałować, że nie pociągnęliśmy za hamulec
I nie spojrzeliśmy na te śliczne, bladoróżowe płatki stokrotki.
A ty, kiedy żyjesz,
Pamiętasz o patrzeniu?
Pamiętasz, żeby zatrzymać się.
I dostrzec?
Żeby zatrzymać się
I docenić pozornie niewidoczne?
Komentarze (9)
Często mam chęć zatrzymać się i niekoniecznie myśleć o kotach i stokrotkach, potrafię jeszcze spostrzec inne elementy życia. W wagonie i poza nim, i wewnątrz siebie i ciebie
W elemencie o kocie i stokrotce chciałam przekazać, że warto zatrzymać się i dostrzec nawet takie drobiazgi :) Dzięki za kom :)
Mądry tekst, napisany prosto i treściwie a jednak z mocnym przekazem. Dziękuję za dedykację i klikam 5
nominację miałem napisać T_T wybacz, późno już...
Nazareth, dzięki bardzo :) Jak będę miała chwilę, to wpadnę przeczytać ;)
Podoba mi się wiersz i to, co nam pokazuje: idziemy przez życie zbyt szybko, ciągle się gdzieś śpieszymy i nie dostrzegamy tego, co jest wokół nas, a tego jest naprawdę wiele - szczegóły, które umykają nam w zaledwie sekundę, a które mogą wywołać przeróżne emocje. I to jest przykre. Zapominamy, że patrzeć trzeba zawsze, a nie tylko wtedy, gdy mamy na to czas.
Właśnie to chciałam przekazać :) Dziękuję za kom :)
Bardzo ładny w swojej prostocie wiersz, powiedziałabym nawet, że istotny w świecie, w jakim przyszło nam żyć. Tak często zaślepieni pędzimy przed siebie, że ciężko jest nam skupić się na drugim człowieku czy na drobnym szczęściu, jakie moglibyśmy dostrzegać na co dzień, gdybyśmy tylko na moment przystanęli, zajęli się refleksją, a nie pogonią za życiem. Bardzo mi się podoba, piątka ode mnie :) Miło znów coś u Ciebie przeczytać.
Dziękuję :) Ostatnimi czasy wena nie chce się ujawnić... Nawet ten wiersz napisałam pod wpływem wyzwania. Mam nadzieję, że to szybko minie i pomysły zaczną do mnie wracać :/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania