poduszka, która miała sny na abonament
poduszka
leżała na łóżku
i nic
czyli normalnie
aż pewnej nocy
powiedziała:
– przepraszam
ale ten sen
nie jest pański
zaniemówiłem
bo kto dyskutuje
z poduszką
o własność snów
– czyj?
– sąsiada z trzeciego
odpowiedziała
i wypluła
mały sen
przez szew
sen był
o lataniu
nad sklepem
z warzywami
na grzbiecie
żółwia
który miał
prawo jazdy
kat. B
poduszka
przewróciła się
na drugi bok
i powiedziała:
– mam jeszcze
dwa sny
z promocji
jeden o morzu
drugi o
nie wiadomo czym
bo się zaciął
w 2004
wziąłem
ten o morzu
i od razu
zasnąłem
ale morze
było wąskie
jak sznurowadło
i pełne
krzeseł
krzesła pływały
w stronę zachodu
a na każdym
siedział
inny ja
jeden miał
siedem lat
drugi
trzydzieści
trzeci
jeszcze się
nie urodził
najmłodszy
pomachał mi
i powiedział:
– nie wracaj
bo tutaj
jest wtorek
bez końca
obudziłem się
gwałtownie
poduszka
była cicho
zwyczajna
biała
niewinna
tylko pod szwem
coś się poruszało
zajrzałem
a tam
maleńki wtorek
spał zwinięty
jak pestka
od jabłka
i chrapał
bardzo cicho
od tamtej pory
śpię bez poduszki
ale czasem
nad ranem
budzę się
z głową pełną
cudzych snów
i rachunkiem
na stoliku:
sen premium
7,99 zł
bez reklam
z możliwością
powrotu
do dzieciństwa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania