Poeta
Cóż to za poeta,
Co napocząć nie potrafi
Zdania najprostszego
Ni uczynić
Ni zakończyć
Żałosny literacie,
Czy taki trud znak postawić?
Czy to przez twoje oczy oślepione czerwienią,
Plamy nie dowidzisz?
Rzeźbiarzu słów,
Kto ci tak skrzydła podcina?
Ptaki meczy latanie jak tworzenie ludzi
Odczuwasz już mękę mój artysto?
Przestań masochisto
A teraz błagać cię będę na obdartych kolanach
Byś malował ostatkami atramentu
Mój zmarnowany nędzniku
Pozwól objąć się w całości
Może byś jednak poczuł żeś z krwi i kości?
Ostatni lot euforii dokonaj
i spocznij nareszcie
Mój zbłąkany poeto
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania