"Wstrzyknięty, kilka dni temu, testosteron, już dopingował wyobraźnię. " - przynajmniej pierwsze dwa przecinki zbędne.
"- To ja! - wstał ogromny, łysy, ze skorpionem na karku, jak by gryzącym spód ucha - Piórecki Jan!" - "Wstał" z wielkiej. po "ucha" kropka.
"- To mój dowód, proszę - pokazał dokument oburzonej, milczącej pani krótkowzrocznej - Nagrodę proszę przekazać na Dom Dziecka" - "Pokazał" z wielkiej, po "krótkowzrocznej" kropka.
Tym razem treść nie zrekompensowała błędów. Znów scenka i niby coś jest zbudowane, ale jakoś mnie nie nie uderza.
I ponownie: tylko wtrącenia odnoszące się bezpośrednio do wypowiedzi, typu: szepnął, pisnął, odparł, rzekł, zapisujemy z małej.
Canulas Mnie zadowalają rzeczy genialne. Zrobienie czegoś takiego na chwilę odgania znudzenie Światem. Jednakże może być słabiej i nawet jak ktoś napisze " ty durny chuju", to mnie to za specjalnie nie pokruszy:)))
Komes, ale słuchaj - ja wiem, że artyści mają tendencję wo błądzenia w chmurach i przyziemne rzeczy czasem, powiedzmy olew... omijają. Jednak jeśli zadowalają Cię tylko rzeczy genialne, weź ogarnij w końcu chociaż poprawny zapis po dialogu. Wiadomo, że najważniejsza jest treść, ale jednak te "inne" aspekty pisania też są istotne. Ewentualnie napisz mi po prostu coś w stylu: "Słuchaj. Kładź chuj na błędy, delektuj się treścią". I ja będę wtedy wiedział, co robić. Czytam Cię w 95% naprawdę z wielką przyjemnością, zwłaszcza te teksty stylizowane na starsze. I tylko dlatego jeszcze te same rzeczy wypisuję, bo wierzę, że zejdziesz na sekundkę z nieba i się im przyjrzysz ;)
To zejdź i się im przyjrzyj.
Ciągle próbuję dorzeźbiać to wszystko, z braku redaktora kurna i tym podobnie. Idę za pomysłem, myślą, gdzieś tam się wpuszcze w maliny albo ośmieszę.
Tyle że ja o tym... nie wiem. Dlatego cenię krytykę, jakkolwiek zabrzmię.
Canulas To daje kilka rozeznań. Co prawda negatyw od grafomana nic nie jest warty, a nastolatek może prozy czterdziestolatka nie pojąć, ale... Krytyka potrzebna, może nie ta polonistyczna, bo jeden wydawca kolegi stwierdził, żeby nie dawać polonistom prac do oceny, bo to nie wypracowanie, jest do rzeczy. Akcja, fabuła, bohater- uwagi do tego są potrzebne i przydatne.
Bardzo to realistycznie napisane... byłam raz, nie wiedziałam śmiać się czy płakać. Odstawałam od reszty i strasznie się poczułam... nie mówiąc już o nudzie.
Komentarze (19)
..."pływa wena".. - wpływa wena...
Przeczytałem, ale temat nie w mojej "bajce", nie ocenię, ale napisany poprawnie..
Niech będzie, krakowskim targiem, że wpływa. Może i wypływać :)) Zdarza mi się, mości Oldakowski2013, skrobnąć coś poprawnie. Sam zauważyłeś.
"Wstrzyknięty, kilka dni temu, testosteron, już dopingował wyobraźnię. " - przynajmniej pierwsze dwa przecinki zbędne.
"- To ja! - wstał ogromny, łysy, ze skorpionem na karku, jak by gryzącym spód ucha - Piórecki Jan!" - "Wstał" z wielkiej. po "ucha" kropka.
"- To mój dowód, proszę - pokazał dokument oburzonej, milczącej pani krótkowzrocznej - Nagrodę proszę przekazać na Dom Dziecka" - "Pokazał" z wielkiej, po "krótkowzrocznej" kropka.
Tym razem treść nie zrekompensowała błędów. Znów scenka i niby coś jest zbudowane, ale jakoś mnie nie nie uderza.
I ponownie: tylko wtrącenia odnoszące się bezpośrednio do wypowiedzi, typu: szepnął, pisnął, odparł, rzekł, zapisujemy z małej.
Różne wychodzą teksty. Ten na przykład jest dosyć stary i kiedyś się kilku ludzikom spodobał.
Komes , to może być też efekt, że po czymś bardzo dobrym, dobre staje się najwyżej średnie. Tak to widzę. Poprzeczka rośnie ;)
Canulas Mnie zadowalają rzeczy genialne. Zrobienie czegoś takiego na chwilę odgania znudzenie Światem. Jednakże może być słabiej i nawet jak ktoś napisze " ty durny chuju", to mnie to za specjalnie nie pokruszy:)))
Komes, ale słuchaj - ja wiem, że artyści mają tendencję wo błądzenia w chmurach i przyziemne rzeczy czasem, powiedzmy olew... omijają. Jednak jeśli zadowalają Cię tylko rzeczy genialne, weź ogarnij w końcu chociaż poprawny zapis po dialogu. Wiadomo, że najważniejsza jest treść, ale jednak te "inne" aspekty pisania też są istotne. Ewentualnie napisz mi po prostu coś w stylu: "Słuchaj. Kładź chuj na błędy, delektuj się treścią". I ja będę wtedy wiedział, co robić. Czytam Cię w 95% naprawdę z wielką przyjemnością, zwłaszcza te teksty stylizowane na starsze. I tylko dlatego jeszcze te same rzeczy wypisuję, bo wierzę, że zejdziesz na sekundkę z nieba i się im przyjrzysz ;)
To zejdź i się im przyjrzyj.
Ciągle próbuję dorzeźbiać to wszystko, z braku redaktora kurna i tym podobnie. Idę za pomysłem, myślą, gdzieś tam się wpuszcze w maliny albo ośmieszę.
Tyle że ja o tym... nie wiem. Dlatego cenię krytykę, jakkolwiek zabrzmię.
Ja też cenię - zawsze ceniłem. Nigdy mnie nie wkurwiała krytyka. Jestem tak ułomny, że jest mi wręcz niezbędna.
Canulas To daje kilka rozeznań. Co prawda negatyw od grafomana nic nie jest warty, a nastolatek może prozy czterdziestolatka nie pojąć, ale... Krytyka potrzebna, może nie ta polonistyczna, bo jeden wydawca kolegi stwierdził, żeby nie dawać polonistom prac do oceny, bo to nie wypracowanie, jest do rzeczy. Akcja, fabuła, bohater- uwagi do tego są potrzebne i przydatne.
Komes, dla mnie obie rzeczy są nienozerwalne, ale na Twe potrzeby, postaram się amputować wgląd w techniczną stronę.
Canulas Rób swoje i niczego nie amputuj:)
Komes - będę miał na uwadze.
Canulas Ze mną zawsze jest konkretna rozmowa i minimum problemów.
Bardzo to realistycznie napisane... byłam raz, nie wiedziałam śmiać się czy płakać. Odstawałam od reszty i strasznie się poczułam... nie mówiąc już o nudzie.
Realizm, rzeczywistość, prawda o człowieku. Mam gdzieś romanse pod jesienne liście. Nie piszę tak jak śpiewa Bednarek. Wiem że to straszne:)))
Komes, to wcale nie straszne. Nie lubię romansów, to dla gospodyń domowych tylko...
betti O o o to.
nie zachwyca
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania