(PoG2dS) Akuszerka

Wszystkie błędy zamierzone.

 

*

– Gówny ten stan, o pani ja ci mówię. Ja stara baba, mom ja doświadczenie z tym. Godoją wim, gadają o tych tam bólach porodowych. Wiesz, oni tak stroszą, a to jak korek z butelki. Tak pstryk i już, nic nie boli Pani ty moja, nic nie boli... Wystarczy się uperfumować, o tu, takie no mazidła, natrzyj się po czole tym maderasem i czekoj będziesz mieć dib jak cię zobaczą. Osobistą salę masz zapewnioną.

– Co? Nie płatność, nie, to nie u mnie. I tak nie szepcz no tam na sali, bom pomyślą że niedomogasz. – Odłożyła wiejska arkuszerka słuchwakę. "Tele porady z kułka wiejskiego" taki widniał szyld zawieszony na płocie.

– Dzwoni!

– Hallo! – Kontomierz? A co to za ustrojstwo. Co?! – Czyś ty młódko ogłupiało?! Mierzysz? Czym? A tym kułkiem. Ile? No pani! Ino już, zara korek wydtrzeli! Ino pędem, biegnij do Szpitola!

Odłożyła słuchawkę.

– Muszę się to jo napić, Wercia leci na sygnale.

– Antykoncepcja, konepcja i ten koncept płodzą to nowe, epolety im przypinają.

Ech, co ja to miała zrobić jeszcze, a tak popręgować oceniając wielkość populacji.

– Dzyn! Fzyn! – Co znowu, tsunami czy jaki to zesłał nam Księżyc, czy inne licho, że pomyśleć nie mom czasu nad tym no poszukiwanym hormonem. Podobno uciekł z laboratorium i te brassica zapylił i no płodne te zielska, a one jedzą z tych uprow.

Bocion mi komin obsrał, i te jego polsko flagowe piskloki, psia mać, a wypad mi to jeden, cholernik, tom go wziła, o tam siedzi, żabojad.

A no przyda się, chustka niemowlak i kapusta, poleci on do Afryki.

– Hallo! Tu akuszeka Tekla, słuchom? – Szszsz! Słucham? – Niekrzepliwy? Co mi tu pani opowiodasz? Przecie miało jeść żelazo. Zjadła mielone z ołowiem? Co? Za ciężki brzuch? To on poszukiwany był, ten machlojarz, no to on ją tak napchał śrutem. To rusza się czy nie? A idź pani do lekorza.

Odłożyła słuchawkę.

– To nie komunikacja miejska, a rabatują jak na kolei bilety w jedną stronę.

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Dalia godzinę temu
    Przywodzi mi to na myśl "Ołowiane dzieci". Trudno zaszufladkować ten styl, bo groteska miesza się tutaj z humorem, ale trzeba przyznać, że forma intryguje 😉
  • Dalia, jak się bawić to na całego. 😁
    Będę się jeszcze kiedyś śmiać z tego tekstu, albo stwierdzę, że to nie ja jestem taka walnięta. 😅

    Dziękuję za odwiedziny. 😊
  • Pasja
    Bardzo na tak. Tekst z błędami zamierzonymi ma to coś.
    A wiesz, że miałam napisać tekst ze staropolskimi słowami.
    I zaniechałam.

    Miłego
  • Pasja, ja lubię takie gwarowe i staropolskie słownictwo. Może w następnej 20 się uda.
    Dziękuję i wzajemnie miłego. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania