(PoG2dS) Bad gad
Mówi na mnie „gad". Wiem, że ma wadę wymowy, z angielskiego nie idzie mu najlepiej, ale lepiej być gadem niż złym. „Bad” wychodzi, jak „gad” coś w tym jest, bo sam zaczynam dostrzegać zbieżność mojego zawodu herpetologa z deformacją syna. Po porodzie wyglądał zupełnie jak żółw błotny.
Lubi arbuzy, ćwiczy ten układ mowy na pestkach, które czasami trafiają mi na talerzyk. Nie jest taki już znowu mały, mógłby zacząć myć stopy, bo są czarne jak rzepa.
Pomaga mi w odławianiu żab z siedlisk. Motywuję go do pomocy i zaczyna mi to pochlebiać. Duma rozpiera mnie, widząc młodego ambicje. Wystarczy zarekomendować, a on robi wszystko zgodnie ze ściśle wytyczonymi regułami. W tej pracy liczy się każdy szczegół wypraktykowany latami.
Rozmawiamy o tym gadzim świecie, w którym teizm sprawia, że czujemy się Bogami. Tworzymy nowe warunki dla egzystencji tak wielu istnień. Pomyślisz, że to utopijne pojęcie, że żaby rozjeżdżają samochody na drogach i z Bogami mamy tyle wspólnego co szczurkowanie z religii. W mikroekonomicznej skali masz rację.
Atrybutywny pogląd, że te migawki z globalizacji nic nie znaczą uniemożliwiłyby uratowanie wielu gatunków.
Wiesz, kiedyś chciałem wybudować hipodrom. Kosmiczny plan dla repetlian jeżdżących rydwanami.
Ten wizyjny scenariusz został wysługiwany, po pozytywizmie lądowania na Ziemi. Powiedzieli we wiadomościach śniadaniowych, że kosmici to my i synowy urok legł na szali rozpaczy.
Zobaczyłem przewekslowane geny, moje matki, ojca.
O matce chłopca nie wspominam, ropuchą wykwitła po latach współżycia z bagnami. Nie trzeba było wierzyć, że to tylko praca, ta sama dziedzina zamiłowania do przyrody.
Komentarze (12)
Oł...
Wow.
Geny, dziedzictwo. Defraudacja DNA przez otoczenie.
Dobre.
Jag, bzdury na temat. Przez chwilę byłam w Szuwarkiem.
Dobrze, że wracasz do rozsypywanki.
C₁₂H₂₂O₁₁ jest git, sens jest.
Jag O tyle do przodu. 😆
C₁₂H₂₂O₁₁ wracam, to był porypany czas ostatnio.
Ps. Belo się wziął za organizację?
Jag, domyślałam się, że czas na wagę złota u Ciebie.
Ps. Nie wiem 🤭
C₁₂H₂₂O₁₁ nom, można powiedzieć że dosłownie 😏
Jutro czy pojutrze wjedzie, chyba xD
Jag Extra! Przyjdę czytnąć. 😉
Ciekawy monodram w bezpośredniej relacji z czytelnikiem.
Gdzieś też słychać lęki, ale w pozytywnym znaczeniu.
Bardzo na tak
Pozdrawiam
Pasja, czasami jest łatwiej opowiadać tak, niż dręczyć dialogi.
Te lęki pomogły mi przejść ten odcinek.
Dzięki :)
Kiedyś się trochę interesowałem gadami (także prehistorycznymi) i płazami, a potem też różnymi mitycznymi stworzeniami, między innymi reptilianami właśnie.
Dlatego to opowiadanie ma jak dla mnie klimaty nie tylko zabawne oraz nieco surrealne, ale także w pewnym stopniu nostalgiczne i inspirujące.
Przypomniały się mi moje plany na powieść fantastyczno-przygodowo-komediowo-dramatyczną, którą chciałem napisać we wczesno-środkowych latach dwutysięcznych, ale nigdy nic mi z tego nie wyszło. Wybrane motywy z tych planów pojawiały się w niektórych z moich opowiadań z lat 2019-2026.
I, być może, jeszcze będą obecne niekiedy w moich przyszłych opowiadaniach.
5, pozdrawiam 😀
Piotrek, ja obcuję z obcymi na codzień. 😁Repetlianie (podobne słowo) znalazłam w tym zawodzie od gadów.
Jesteś w dobrym miejscu na napisanie opowiadania teraz w 20 słówek.
Dołącz, zabawa jest przednia. 😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania