Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

(PoG2dS) Kuchenny dziennik

– Miasto siedmiu wzgórz — Yonkers. Potwierdziła w dzienniku, miejsce, dla którego można zamordowywać za darmo. Odchrząknęła i przekreśliła za darmo, za cotta, za ten podniebny szał. Rozglądała się spod łba, gdzieś tu się może czai kucharz. Lubił zaglądać jej przez ramię albo przez jej dwa ramiona. Cholernie ją wkurzał, i ta cotta, blllle. Nigdy mu nie wychodziła, jadła po łyżeczce kiwając głową dobre, by to chu... przepyszne.

Miała ambicje wyjechać do stanów, zatrudnić się w restauracji, ukraść przepis na deser i wrócić podmieniając, podrabiając pismo kucharza. Boże wybacz mi. Zamknęła notatnik.

 

Goście, nienażarci czy wysmradzający? Wszystko jedno, bo kiedy zbierali się jak witan, doradzali szefowi co można i jak usprawnić w tej tasak owej sferze mozaikować aurę, którą tworzyli, chlapiąc na ściany w kuchni. Czysta ekspresja albo eksplozja, by to chu... bohomazy.

Współpraca szła im jak smalec po patelni. Płynnie doustnie, podawali sobie smaki, przyprawy, resztki pomysłów.

Dzisiaj rano był rozładunek z warzywami, załamałam ręce, te skrzynki ważyły dwie tony. Pomocnik Bartek na przyuczeniu naprawiał spust kolankowy, ten śmierdzący system utylizacji tłuszczu. Musiał nawalić właśnie, no kur... właśnie rąk nie czuję. Zapisałam.

Uprawiali te warzywa na ogrodzie skalnym, kapusta wagi sumo. Marchew napchana żwirem. Pietrucha poćwierkiwać chciała, kiedy rwałam z niej te zielone farfocle. Zaatakować chciałam pomidory, jebnąć je na posadzkę zrobić miazgę, a one tak niewinnie odwaliły rekonstytut w suszarce. Gośka starła je później na proszek. Głupia Gocha klepie te kotlety złożenie z dwóch cycków.

 

Zaakompaniować chciałam pośladem, ale ona wzięła ten fresk ubarwiony przyprawami z deski i tak patrzy, patrzy i kur... Zawiasy.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Anonim 2 miesiące temu
    Forma zapisu decyduje często, że prozaiczne zdarzenie, nabiera głębi, dramaturgii i układa się w treść konsumowaną od początku do końca z niesłabnącym zaciekawieniem.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Talent A wiesz, ja nie skupiałam się za bardzo na zapisie, tutaj rozwalają się teksty, poprawiam na wyczucie. 😉

    Najważniejsze, że prowadzi czytelnika. Dzięki 😀
  • Beloniusz 2 miesiące temu
    Klimacik jak w nadmorskiej "restauracji". Głupia Gocha i jej cyce :)) to jak podeszłaś do tematu fresku mnie rozwaliło i padłem na głupi ryj. Napisane z rozmachem.
    Słowa nie były łatwe. Najgorsze było zamordowywać - kto tak mówi? Rekonstytut też sprawił kłopoty. Uff.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Bello Tym razem w mało poważnym klimacie. 😁
    Zgadzam się, słowa nie są tym razem łatwe, ale czym więcej praktyki, przy każdej następnej turze idzie coraz łatwiej.
    Mam nadzieję, że szybko się pozbierałeś. 😅
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    "Goście, nienażarci czy wysmradzający?"

    To jest złoto.

    Grawi, ja wrócę ☹️
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Jag Wymyślam co mi do głowy wpadnie. 😅
    Zapraszam na powrót. 😉
  • Pasja 2 miesiące temu
    Bardzo ciekawy dziennik.
    W smakach doskonale zabawiasz czytelnika.
    Obserwacja jest tutaj na szczególnym miejscu i nie każdy tak potrafi.

    Pozdrawiam
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Pasja Cieszę się, bo też się dobrze przy tym bawię.
    Dzięki i wzajemne pozdrowienia 😀

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania