(PoG2dS) Pod łukiem
Wiesz co, ja mogę cię tak przy dygować, przebalansować, eksplorować twój umysł, czek na jutro wystawić i nic nie będziesz wiedział. Jestem pod stertą sferyczną pochłoniętych z recydywą, o tak zajodynować ty możesz te rany, te stymulanty z sieci bez podniecenia, "podszywać im łaty z rozdartych sumień". I nie jestem intruzem, wszczepionym z innego przejedzonego bytu,"ja potworniak tej psychicznej podświadomości", pułkownik od wojen i lipidów, zapchanych żył obżarstwem fast socjal mediów, karma dla psa jest mniej inwazyjna i kulki kłaków kota.
Noszę dorywczo koszulkę z napisem "Praca" nie utożsamiasz się ze mną. Mój związek morganatyczny z tobą, status mój wyższy. Na tym trybunale zasiadam ja, nietknięty sędzia ostateczny.
Dzwoń na numer nieznany zastosowalny w nagłym wypadku, gdy mnie poczujesz pod tym czaszkowym łukiem frontonu.
Odkryj mnie!
Komentarze (6)
Bardzo dobrze wykorzystane słowa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania