(PoG2dS) - Rektor
Tekst zawiera lokowanie produktu
Nah! Pytacie, w czym cholesterol przypomina nitroglicerynę? Może całkiem gracko rozkloszować wam serce, jak wachlarz starej damy, której tymczasowość istnienia drży w tweedowym półmroku uczelni. Tylko miałkość tej metafory sprawia, że nie zaczynacie natychmiast wyrzygiwać strachu na kropkowany fartuch rektora.
Wyrzygiwać, poszywać, korespondować, cyceronować – już wiecie, co łączy te słowa? Gdzie jest epidydymis owego jądra ciemności, gdzie jego wicie się wokół waszego matołectwa? Nie dowiecie się tego od rektora, który raczy na takie sprawy pogwizdywać, stojąc przy katedrze niedbale, zupełnie jakby stał przy grillu firmy Siemens.
Bez wątpienia jest on osobliwym endemizmem akademickiego ekosystemu, bytem jednostkowym. Nieswojski i nieludowy – miniaturka Fobosa, bez litości pałujący studentów anatomii.
Komentarze (7)
ja nawet chciałabym głosować, ale tyle tych konkursów tutaj, że nie ogarniam :D
o kurczę... :))) tak się zaczytałam, że straciłam rachubę czasu :D
Dobre grilowanie słowami i dobra fabuła.
Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania