Pogodzę się z tym
Chwyć moje ręce i otwórz mi oczy i pozwól tylko patrzeć
Nie cierpieć więcej jak widząc, że wszystko jest inaczej
Splatać słowa w krótkie wersy i zaczynać od nowa
Bo jestem sam, jak na białej sukni odbita twarz bordowa
Mówiłaś kocham, ale te słowa dawno straciły już swój żar
W me serce wbijasz ciosy, jak w plecy chłodną stal
I chociaż wiedziałem, że idąc w mrok łatwo jest się potknąć
Wciąż nie rozumiem jak bardzo słowa mogą kogoś dotknąć
Promienie słońca, krople deszczu, zapach kawy, śpiew kanarka
Jak opętany pamiętam każde tik-tak z zegarka
I może tak będzie lepiej, wybić się wyżej, ponad to
Nie myśleć o tym, co było - bo to dawno.
Silniejszy jak feniks, nawet diament był węglem
Jeszcze tylko z pamięci muszę wyrzucić naszą piosenkę
Nie chcę już pamiętać dobrych chwil i spadających gwiazd
Spalić zdjęcia, wymazać wszystkie słowa, które połączyły nas
Komentarze (9)
Wiersz naprawdę dobry. Czuć emocje i można się w czuć w podmiot liryczny. Piszesz zgrabnie i z lekkością. 5
P.S. Przyznam, że twój powrót był ostatnią rzeczą jakiej się spodziewałem. Opowi ciągle mnie zaskakuje. Tak więc, witaj ponownie.
dzięki :) A kto z tej strony :P ?
Pan Buczybór, bywalec i znana osobistość Opowi :)
Dokładnie.
Wierszyk jak z podstawówki, metafory "głupiutkie".
BAJ:)
Witaj, Ekler :) Miło Cię znów przeczytać, choć temat, który poruszasz smutny. Przy okazji zapytam, czy będziesz jeszcze kontynuował ,,Kawiarnię''? Pozdrawiam :)
Wszelki duch Pana Boga chwali
Ekler na Opowi się nam objawił!!!
:)
Zostawiam pięć, bo to aż... To było takie... Kompletnie jestem w stanie się wczuć w bohatera i... nic więcej nie mogę dodać. *****
Piękne. Uwielbiam wszystko, co związane jest z miłoscia. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania