Pogodzenie
Ból i strudzenie, nie zrozumienie, i rany cięte, tak z życia wzięte.
Wysiłek, gdy nie ma siły, zabawa, gdy nie ma radości, i to ukłucie zazdrości, że gdy Ona, jest w centrum wszechświata, ja na krawędzi tej uwagi, przysiadam i tak Wam opowiadam:
Samotność to nie żaden nietakt, nieobecność, to nie żadna trwoga, i tak klnę się na Boga, że szczęście na ludziach nie polega.
Bo szczęściem nazwać można już to, że na sercu żaden ciężar nie zalega.
Więc to tylko własna wola, a nie świat dookoła, sprawia, że nawet poranione serca, którym brak już empatii,
czy myśli krążące wokół zguby, będące w stanie apatii,
zmieniają swój tok i wracają na spokojne tory, bo tak jak pod oczami wory, z użyciem drogiego kremu da się naprawić...
Tak tylko spokój w Naszej duszy, szczęście Nam, zwyczajnym ludziom, może sprawić.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania