Pogodzona z życiem
Codziennie
Oddaje swoje ciało
Komuś w posiadanie
Nie ważne
Kto
Tej nocy
Zostanie moim kochankiem
Byleby tylko
Zapomnieć, pozbyć się, zagłuszyć
Palącą od środka
Samotność
A to jedyny
Znany mi sposób
Aby dostać choć ochłap
Ciepła, bliskości, czułości
Cena warta chwili
Utonięcia w
Wyimaginowanym świecie
Będącym sensem mojego istnienia...
Komentarze (8)
To proza ułożona w wersy. Po co? Można z tego zrobić mini prozatorskie.
to nie jest proza ułożona w wersy
to jest typ wiersza współczesnego
moim zdaniem bardzo udany wiersz biały
daję 4 bo wymaga małego doszlifowania
i nie pisałbym każdego wersu z dużej litery
No, właśnie duże litery out.
Poza tym ok.
Codziennie oddaje swoje ciało komuś w posiadanie. Nie ważne, kto tej nocy zostanie moim kochankiem, byleby tylko zapomnieć, pozbyć się, zagłuszyć palącą od środka samotność.
A to jedyny znany mi sposób, aby dostać choć ochłap ciepła, bliskości, czułości.
Cena warta chwili. Utonięcia w wyimaginowanym świecie, będącym sensem mojego istnienia...
To nie jest proza?
I tak i nie bardzo często rozwijam swoje wiersze w opowiadania i odwrotnie.
Leila poezja, to nie proza, żeby zapisywać tak samo. Poczytaj może na ten temat.
betti Nie powiedziałam, że jest to jedno i to samo tylko napisałam, że pewien pomysł może ewoluować lub przekształcam albo zwyczajnie przerabiam na opowiadanie czy wiersz, bo akurat ten kawałek albo pomysł szczególnie mi się podobał
Wszystko jest dobre, gdy nas uszczęśliwia. Tradycyjną moralność można powiesić na kołku, jeśli to jedyna droga ku oszukaniu samotności, z którą trudno się pogodzić. Cierpienia kobiet przyjmują różną postać i zaspokojenie. Nie potępiam...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania