Pogotowie
«Dzwońcie szybko
Dzwońcie... po...
Po... po... pogo... po...
P... po... pogotowie!»
—krzyczę prosto w gapiów tłum
ale nikomu nie chce się pomóc
nie trzem ludziom, nie dwóm
nie chce się pomóc nikomu
«Ale po... po co?
Po... pocogotowie...
Pocopogotowie?
Po kogo?»
—pyta przypadkowy jegomość
«Po wszystkich, po świat cały!
Czy państwo nie widzą? Tutaj leży
Szacunek, tutaj dusi się, umiera Szacunek,
Kto złoży, kto... Kto złoży doktorom meldunek?»
—pytam się ja, jednak nikt nie słyszy
w tej ciszy słychać tylko
namiętny kobiety i mężczyzny pocałunek
Całują się kiedy ten umiera
niesłychane rzeczy
«Nie dzwońcie po pogotowie
Z szacunku do waszych codziennych zajęć
Z szacunku do pocałunków
Z szacunku do państwa lenistwa
Po prostu szanuję to, że
Państwu nie chce się dzwonić»
—odpowiada Szacunek, z szacunku do wszystkiego
nie oczekuje pomocy wsparcia najmniejszego
i w tym chaosie pełnym nieporządku
odzywa się głos rozsądku:
«Nie dzwońcie po pogotowie
Tu przecież jest Ameryka
Dzwonisz, a nim się obejrzysz
Z portfela majątek ci znika»
Komentarze (1)
Nigdy się z nikim oprócz męża nie całowałam w żadnym deszczu ani nigdzie indziej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania