Pogrzeb świata
Siedzę w kącie świata.
Przyglądam się mu
Zza czterech kantów codzienności
Popijając każdy dzień
Dziurawym oddechem
Widzę.
Ludzi podobnych sobie
Ich życia wśród opadłych
Liści
Dwa tysiące szesnaście
Lat.
Zbliżamy się do końca.
Lecz czym jest świat?
Czym są te strzępy wirujące
na wietrze?
Zmarłą sztuką?
Chorym sercem?
Twarze giną na rzecz nietwarzy
Ktoś starł je komputerowo
Po co znów chodzić?
Odetnij se nogi
Przywdziej kolokwializm
I szatę banału
Po co znów mówić?
Lepiej pisać po mału
Na klawiaturze ginąc od środka
Po co znów myśleć?
Instrukcję ci wyślę
Jak przeżyć spokojnie
Jak nikomu nie wadzić
Jak umrzeć na stertach
W drewnianych kopertach
Wciąż się staczają
Choć pnąć chcą w górę.
Drzewa są tlenem
Zetnijmy je może
Niech rosną w biurach
Jako karty kartki karteczki
Wyburzmy teatry i muzea
I pomniki
I szkoły
I chodniki
Spalmy książki
pisarzy
poetów
malarzy
Pogrzebmy się
W gruzach rozwoju
Pogrzebmy światło
W kabelkach i gnoju
Pogrzebmy kulturę
Na stosach złomu
Pogrzebmy sztukę
Bo po co to komu?
Komentarze (10)
like
Fenk ju
"po co znów chodzić? Odetnij se nogi" Szisiont podoba mi się ten cytat.
Mi też :DD Możesz se go gdzieś wkleić
"Po co znów myśleć?
Instrukcję ci wyślę" - uwielbiaaaam ten kawałek :3 Jeden z lepszych twoich wierszy ;)
Serio? XD Dzięki, bo w sumie napisałam go na konkretny temat.
Przyznam, że gdy czytałam po raz pierwszy to sie pogubiłam. Wszystkie te porównania sprawiły, że wiersz wydał mi się przekombinowany.
Jednak po głębszej analizie, stwierdzam, że jest bardzo dobry. Bardzo prawdziwy. I bardzo(3 raz bardzo .-.) zasmuca mnie kierunek w jakim idzie świat, a ty świetnie to ujęłaś w słowa.
Poprzednicy zwrócili uwagę na poszczególne wersy. I tutaj ukłon w twoją stronę również ode mnie :) Jest w nich jakaś taka magia. Wyrazasz to jak ludzie upraszczają sobie życie właśnie tak prostymi słowami, a mimo to, wiersz bynajmniej nie jest "prosty".
Prawdziwa Sztuka. :)
Rany, dziękuję strasznie. Miło mi, bo sama nie klasyfikuję tego wiersza jako pracy, z której mogę być dumna, więc tym bardziej dzięki. Chciałam zawrzeć tu taką drwinę, ale też znieczulicę na pewne rzeczy i po opiniach mogę chyba stwierdzić, że mi się udało.
Dzięki jeszcze raz (już trzeci :D)
Czym są te strzępy wirujące
na wietrze?
Zmarłą sztuką?
Chorym sercem?
Twarze giną na rzecz nietwarzy
Ktoś starł je komputerowo
Ooooooo. Kocham Cię. Tak bardzo ten wiersz, ten cytat, fragmencik, z serca tak najbardziej.
Po co te strzępy wirujące na wietrze?
Ja - nawet nie wiem. Może dlatego, że jestem takim strzępem, wirującym na wietrze w klatce własnych snów. Nie mam pojęcia.
Dziękuję, że przeczytałaś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania