Pokazówka
Stałem przed lustrem w szkolnej toalecie. Wpatrywałem się w siebie, robiąc głupie miny. Z jednej z trzech kabin wyszedł wysoki chłopak. Miał w ręku nóż, którym wymachiwał na wszystkie strony. Wolałem uniknąć kontaktu z nim i szybko wyszedłem na korytarz. Było bardzo cicho, choć przerwa się jeszcze nie skończyła. Wszyscy uczniowie gdzieś zniknęli. Wtedy podbiegła do mnie jakaś dziewczyna i poinformowała mnie, że sali gimnastycznej dyrektor ogłasza ważne oświadczenie, więc tam poszedłem. Na miejscu zebrała się już cała szkoła. Ledwo mogłem cokolwiek zobaczyć. Nagle usłyszałem głos dyrektora. Informacja, którą przekazał, wstrząsnęła chyba każdym. Wynikało z niej, że w tym roku właśnie w tej szkole odbywa się pokazówka, czyli zabicie na oczach wszystkich dziesięciu najgorszych uczniów przez dyrektora. Jeden z nauczycieli wyczytywał nazwiska nieszczęśników i w pewnym momencie nie mogłem dać wiary własnym uszom. Wyraźnie zostało wyczytane moje imię, a co najgorsze byłem dziesiąty, więc musiałem patrzeć z bliska, jak zabijani zostają zabijani ci przede mną. Zacząłem przedzierać się przez tłum do wyjścia, ale inni uczniowie zachowywali się jak w transie. Na rozkaz dyrektora zatrzymali mnie i dosłownie rzucili się na mnie. Siłą zaciągnęli mnie na miejsce stracenia. Dyrektor wyjął spluwę i bez skrupułów strzelał każdemu w tył głowy. Nie oszczędził nawet dziewczyny, która do końca błagała go, żeby się zlitował. To było jeszcze nic. Zwłoki wieszano drabinkach, a młodsi uczniowie używali ich jako tarcz do rzutek. Został skasowany dziewiąty. Zrobiło mi się słabo, nie miałem jak uciec. Poczułem, jak lufa dotyka mojej głowy. Zamknąłem oczy i czekałem. Okazało się, że zabrakło nabojów. To była moja szansa. Większość uczniów była zajęta zbezczeszczaniem martwych ciał. Nie namyślając się długo, ruszyłem w stronę wyjścia. Cały się trząsłem. Modliłem się, tylko bym zdołał uciec. Byłem już blisko wejścia, kiedy usłyszałem strzały. Odwróciłem się i zobaczyłem przede mną dyrektora. Nie wiedziałem, jak tak szybko się tu znalazł. Próbowałem uciec, ale nie zdołałem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania