pokój
w płonącym pokoju
nie ma klamek
okna spowija gęsta łuna
dymu złożonego z myśli
a światło wychodzi na spacer
bezpowrotnie
w płonącym pokoju
każda próba istnienia
zadaje ból oczom
które już od dawna
nie chcą widzieć świata
w płonącym pokoju
radości już dawno nie ma
smutek wdziera się siłą
w każdą część ciała
boli
i pali jak rozżarzony metal
w płonącym pokoju
gdzieś w kącie leżą
rozrzucone
popioły nadziei
rozdmuchane oddechem
pożaru cierpienia
w płonącym pokoju
mieszka pustka
czy to zawsze było jej imię
tej która teraz leży skulona na łóżku
w tym płonącym pokoju
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania