Pokój bez okna
wolisz ciemność
okna zasłonięte w dzień i w nocy
zasłony jak czarne kruki z rozpostartymi
skrzydłami
zastygły w bezruchu
światło lampy raz mocne raz wątłe
rzuca cienie na ściany
wyraźniej w nocy
świetliste smugi zlewają się
w cmentarzysko myśli
pogrzebałaś je
wyrastają jak młode pędy
tabletki wybawieniem
okno niczym gruba ściana
za którą szepcze nawet
tramwaj
Komentarze (4)
W tytule brak okna... "okno niczym gruba ściana"?
Tramwaj nie szepcze. Jeśli dźwięki są wygłuszone niech tramwaj głucho sunie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania