Pola pełne róż
Niepozornym Arles
zawładnął gong kryminału
gdy krwistość Flory
wydała na świat
pustą Wenus.
Po glebie rozchodzi się
rzeka czarnych linii,
żywy posąg
rozstrzaskał
dłut nazbyt
czułego fałszerza.
Zastałe szmaragdy
żyją snem na jawie,
z cienkości płatków
wydarto wiersz
o ślubnej sukni.
Różane pola
ukrywają
zachwyt nad
pospiechem odejść.
8.09.2017
Komentarze (4)
Ludzie. Dlaczego tu nie ma kilkunastu komentarzy, ech, żeby takie teksty, a pod nimi głucho.
Wyśmienite, tyle powiem.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepiać, to może pierwsza strofa trochę "przesycona symbolami" że tak powiem, czy na przykład to "ukrywają/zachwyt nad/pośpiechem odejść. " bym zapisał tak ""ukrywają/zachwyt/nad pośpiechem/odejść. " .
Ale daję temu 5 takiemu, jakie jest tu wrzucone.
Dziękuję za kolejną wizytę i konstruktywne wnioski :) W zasadzie, utwór niejako miał mieć symboliczne znaczenie lecz rozumiem, że czasami zbyt dużo ,,znaków'' może spłycić odbiór treści. Dziękuję raz jeszcze i serdecznie pozdrawiam :)
No dobra przyznam się, byłem tu już wcześniej i zachwyciłem się tym wierszem od razu, ale nie komentowałem, bo byłem pewien,że i tak wszyscy się zbiegną go chwalić. No zbyt wielu jakoś nie przyleciało, więc muszę ja bronić i chwalić czegoś co jest stworzone i wpasowane w stu procentach w moje gusta.
Powiem otwarcie, czytając Ciebie, twoje utwory, odnoszę wrażenie, że czytam prace dwóch różnych osób stojących na rozdrożu, jakby każda z nich chciała iść inną drogą. Mi odpowiada , nie wiem czy jest lepsza od tej drugiej czy nie, ta droga, którą poszłaś tym razem.
No cóż, pięknie!
Dziękuję za kolejne sympatyczne odwiedziny :) Prawdopodobnie zaczynam popadać w stan, który wielu współczesnych poetów zwykło nazywać zaprzeczaniem sobie, wewnętrznemu buntowi przeciwko swoim założeniom. Dziękuję raz jeszcze, na razie wstawiam rzadziej ze względu na inne zmagania, z prozą magisterską :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania