polimeryk
wędrując lenteksem warszawskim
przez bieżączki i głupawki
stwierdzam bez obdukcji
że ten rodzaj (r)ewolucji
to samozachwyt każdej ustawki
wędrując lenteksem warszawskim
przez bieżączki i głupawki
stwierdzam bez obdukcji
że ten rodzaj (r)ewolucji
to samozachwyt każdej ustawki
Komentarze (2)
z okna pałacu zerka nad ranem.
O Józefa się boi,
czy na cokole stoi…
- czy już dla Lecha miejsce zabrane.
Grzegorz Lewkowicz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania