Polon
Milość to umowa, przyjemna ugoda–
Kłótnia, seks i zgoda?
Zamiast kwiatów pożądanie,
Gdy temat to zło, zamiast o ludziach mówimy o szatanie.
Wino, uśmiech, czekoladki–
Teraz to wszystko zależy od gadki,
Brudne słowa, trochę kaski
Już nie ,,słodkie dziewczyny", tylko zwykłe laski.
Gdzie namiętność z łzawych wierszów?
Gdzie te materiały na kochanych mężów?
Gdzieś się podziały szczere uczucia?
Teraz tylko serca zatrucia–
Ciągłe knucia, snucia i męczące kłucia.
Nie pytaj więcej, gdy mówię ,,kocham"
Bo miłość czasem rani, a wtedy szlocham.
W czasach tak martwych, gdzie głowy zamknięte
Ty, ja i nasze dłonie zwinięte.
Komentarze (1)
Dobry wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania