Polska

Pchnięciem odbierają tlen z moich płuc

I zanurzają pod powierzchnią nieznanego mi dotąd uczucia.

Tylko krążąca w żyłach krew i bicie serca

przypomina o tym, że Ona wcale nie jest mi obojętna.

 

Nie umiem znieść gdy poniża się dla innych,

a oni rozszarpują ją

tworząc kawałki tego kim nie jest.

 

Bóg chyba też nie stoi po Jej stronie

I tak jak ja przypatruje się

gdy wściekły tłum w jego imieniu

wbija topór w sam Jej środek.

 

I rozdziela wszystko co stworzyła

Na pół

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 2 godz. temu
    Taki podział jest niestety faktem i jest w obecnej sytuacji szczególnie niekorzystny.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania