Polska
Pchnięciem odbierają tlen z moich płuc
I zanurzają pod powierzchnią nieznanego mi dotąd uczucia.
Tylko krążąca w żyłach krew i bicie serca
przypomina o tym, że Ona wcale nie jest mi obojętna.
Nie umiem znieść gdy poniża się dla innych,
a oni rozszarpują ją
tworząc kawałki tego kim nie jest.
Bóg chyba też nie stoi po Jej stronie
I tak jak ja przypatruje się
gdy wściekły tłum w jego imieniu
wbija topór w sam Jej środek.
I rozdziela wszystko co stworzyła
Na pół
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania