Polska

Pchnięciem odbierają tlen z moich płuc

I zanurzają pod powierzchnią nieznanego mi dotąd uczucia.

Tylko krążąca w żyłach krew i bicie serca

przypomina o tym, że Ona wcale nie jest mi obojętna.

 

Nie umiem znieść gdy poniża się dla innych,

a oni rozszarpują ją

tworząc kawałki tego kim nie jest.

 

Bóg chyba też nie stoi po Jej stronie

I tak jak ja przypatruje się

gdy wściekły tłum w jego imieniu

wbija topór w sam Jej środek.

 

I rozdziela wszystko co stworzyła

Na pół

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 4 miesiące temu

    Taki podział jest niestety faktem i jest w obecnej sytuacji szczególnie niekorzystny.

  • Bernadetta12345 4 miesiące temu

    Dziwne mi się wydają te zaimki pisane dużą literą dotyczące naszej ojczyzny. Rozumiem podniosłość i szacunek, ale akurat to wydaje mi się zbędne w wierszu. Lepiej wyrazić to słowem 😉

  • Bettina 4 miesiące temu

    Ja jestem na tak. Przekonuje mnie ten fragment

    Bóg chyba też nie stoi po Jej stronie

    I tak jak ja przypatruje się

    gdy wściekły tłum w jego imieniu

    wbija topór w sam Jej środek.

    Jako jedno słowo - ,, Buzuje"

  • Bettina 4 miesiące temu

    Wiersz bardzo logiczny w cząstkach.

    Jest niepodzielna.

    Brawo!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania