Polska
Pchnięciem odbierają tlen z moich płuc
I zanurzają pod powierzchnią nieznanego mi dotąd uczucia.
Tylko krążąca w żyłach krew i bicie serca
przypomina o tym, że Ona wcale nie jest mi obojętna.
Nie umiem znieść gdy poniża się dla innych,
a oni rozszarpują ją
tworząc kawałki tego kim nie jest.
Bóg chyba też nie stoi po Jej stronie
I tak jak ja przypatruje się
gdy wściekły tłum w jego imieniu
wbija topór w sam Jej środek.
I rozdziela wszystko co stworzyła
Na pół
Komentarze (4)
Taki podział jest niestety faktem i jest w obecnej sytuacji szczególnie niekorzystny.
Dziwne mi się wydają te zaimki pisane dużą literą dotyczące naszej ojczyzny. Rozumiem podniosłość i szacunek, ale akurat to wydaje mi się zbędne w wierszu. Lepiej wyrazić to słowem 😉
Ja jestem na tak. Przekonuje mnie ten fragment
Bóg chyba też nie stoi po Jej stronie
I tak jak ja przypatruje się
gdy wściekły tłum w jego imieniu
wbija topór w sam Jej środek.
Jako jedno słowo - ,, Buzuje"
Wiersz bardzo logiczny w cząstkach.
Jest niepodzielna.
Brawo!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania