Poltergaist. Wersja II
Ledwie skończył się grudzień,
a kolejny sierpień próbuje wejść mi przez komin,
w strefy komfortu.
Albo przesiaduje pod oknem i rzuca ziarenka,
żeby wyrosły na pełnoprawne utrapienia.
Nie mam siły, żeby zwlec się z łóżka i kazać mu spierdalać.
Jestem chory, nieważny.
Niemrawy jestem i znikam od głowy, jak ryba,
znikam stamtąd, gdzie pojawiłaś się najpierw
i gdzie wciąż czuć truskawki.
Sterczy więc przed oknem ubrany w moskitierę,
a ja nie pijam krwi przecież, jestem odekrwiony i blady jak płótno.
Nie mam siły zwlec się z łóżka, więc lewituje nad nim.
Jestem chory, nieważki, lżejszy o ciebie.
Zerkam jeszcze do kuchni, gdzie sterta naczyń w zlewie,
ogłosiła niepodległość i stworzyła państwo z resztek kolacji,
którą wtedy, sama wiesz najlepiej...
Zerkam jeszcze do kuchni na stertę naczyń
i jakże im zazdroszczę.
.
.
.
Z cyklu: Detoks
Środek maja, nowego roku pańskiego
Komentarze (15)
Ten pierwszy mi bardziej. Taki po prostu. Autentyczny. Ten chyba odrobinkę przekombinowany. Tamten sama prawda. Ten jakiś ciut odgrzewany. Jakby?
To po prostu druga wersja tamtego, więc jak miałby nie być odgrzewany? Chodzi o to samo, zwroty są podobne, tylko użyte inaczej trochę.
Ale to wciąż ten sam wiersz.
Niemniej przyznam, że wersja pierwsza pisana na świeżo, w emocjach. Może dlatego ten autentyzm jest tam wyraźniejszy.
Szalej. dokładnie tak to czuję.
JamCi :) ja tam wolę się chować jednak.
Nie lubię nadto wychodzić przed szereg z uczuciami.
Szczególnie, że ona czyta.
Szalej. Aaa... :-)
JamCi Beee... :p
Szalej. Hih. Czasem i beee bywa. Ot i ja bywam barankiem.
JamCi jak dobrze być barankiem
I bardzo wczesnym rankiem
Wybiegać na polankę i krzyczeć sobie tak:
Beee, bee, be! Kopytka niosą mnie!
Beee, bee, be! Kopytka niosą mnie!
Szalej. jak to miło chmurką być, niebem płynąć jak po wodzie, taką piosnkę na dzień dobry mała chmurka nuci co dzień
JamCi widzę, że i tobie przyśpiewują małe diabły 😅
Szalej. no może i małe
JamCi jak duże, to jeszcze gorzej :) wszystkiego dobrego.
Szalej. jak mierzyć kocią miarą, to duże do małych i małe do dużych. Czyli średnią miarą mierzone.
JamCi tak czy inaczej, wszystkiego dobrego :)
Szalej. Tobie też.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania