Kompan
Dopiszę się, doleję liter,
może półtorej...
Z kompanem — księżycem
w czarne upstrzone aleje.
Chociaż chwieje się pióro,
jeszcze mogę — oburącz.
Dopiszę się, doleję liter,
może półtorej...
Z kompanem — księżycem
w czarne upstrzone aleje.
Chociaż chwieje się pióro,
jeszcze mogę — oburącz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania