Południca
W morzu zboża, w słońcu pełnym
przysnął chłopak w chwili przerwy
oczy senne wnet otwiera
bo głos czyjś się w sny mu wdziera.
Starowinka przydreptała
stoi przy nim osowiała
ręce stare, pomarszczone
tylko oczy ma zielone
rzecze cuda o dziewczynie
co z namiętnych czynów słynie.
Ruszył chłopak nie pytając
biegnie szybko niczym zając
i dopada cud-niewiastę
skóra niczym alabaster
usta - czerwień jak czereśnie
kwiatem pachnie jednocześnie
serce jemu miłość ściska,
wnet... dziewczyna brzydnie z pyska...
serce jego wciąż ściśnięte
w trupie palce owinięte
oddech ginie, chłopak także
światło w oczach oddał marze
a jej oczy uśmiechnięte
mają kolor - zieleń-miętę.
Komentarze (25)
I morał z tego taki, by nie cenić książki po okładce.
5
Oraz nie przebywać na polu w południe i znać się na rodzimych wierzeniach i legendach ;)
pharunwh
Otóż to.
Na początku myślałam, że będzie nazbyt banalnie, ale NIEEE...
Bardzo rytmiczne i lekkie, i muszę zaznaczyć, ze jest w tym fabuła :) Chociaż zakończenie nie jest pozytywne to przyjemnie mi się zrobiło.
I widzę, ze jest tu jakaś geneza przy powstawaniu tego wiersza :)
PS. Wymyśliłam tytuł :)
No niestety spotkania z południcami z natury nie kończyły się dobrze :) ostatnio mam bardzo silny klimat na słuchanie folku i uzupełnianie wiedzy z rodzimych wierzeń więc i pewnie mały cykl wierszy na ten temat powstanie, tym bardziej że jestem lekko zmęczony "Uczuciami ukrytymi w pionie".
pharunwh to może napisz opowiadanie o zasłyszanej legendzie :)
xxECxx Musiałbym kiedyś spróbować - co prawda nie jestem przekonany do tworzenia takiej formy ponieważ nie uważam się za szczególnie uzdolnionego w tworzeniu opisów. Same opowiadania, to co się tam dzieje itd - ok, ale w takich powinny być opisy - złotego pola, słońca, nieznośnego upału a to jest póki co moja słaba strona... z drugiej strony - praktyka czyni mistrza :) przy chwili czasu spróbuję przelać ten wiersz na opowiadanie :)
Niczego kreatywnego nie wymyślę, więc napiszę tylko, że mi się podoba. 5 ;)
Dziękuję :)
Ale to fajne, super rym i rytm prawie jak piosenka folkowa. Chciałbym to naprawdę usłyszeć w wykonaniu Żywiołaka. Całość lekka a jednak dosadnie opisująca spotkanie z tym "demonem". Jesli dobrze kojarzę to nie twój pierwszy wiersz w tej tematyce. Czy można spodziewać sie kolejnych?
Mam ostatnio słowiańsko w głowie i jestem zmęczony "Uczuciami ukrytymi w pionie" więc myślę że tak-będzie tego więcej :) a Żywiołaka ostatnio katuję w biurze i w samochodzie :D na przemian z celtyckim New Age więc przy takim klimacie ciężko nie potworzyć trochę "poetyckiego folku" ;) i dobrze kojarzysz-pierwsza była "Ta szczególna kupałowa noc"
pharunwh podesłać ci trochę dobrych folkowych kapel Słowiańskich i Nordyckich? Kiedyś mocno w tym siedziałem ;)
Nazareth bardzo chętnie-mam co nie co swojego ale w naszym folku jestem stosunkowo nowy-głownie katowałem muzykę celtycką i new age z Davidem Arkenstone'em na czele :)
pharunwh napisz mi maila (mój jest na profilu) wyślę ci listę fajnych kapel może jakieś mp3
Zaiste, świetne - odpowiada mi pod każdym względem - rym, rytm, sens, klimat, słowiańskość w bardzo dobrym stylu. Faktycznie, wszystko podane z lekkością, choć zakończenie oczywiście mało wesołe, czego już po samym tytule spodziewać się można było. Pisz takich wierszy jak najwięcej, przypuszczam, że mnie się każdy jednakowo spodoba. 5. ;)
Dziękuję :) jak już Nazarethowi odpisywałem mam ostatnio folkowy klimat w głowie więc można się spodziewać że coś z niej jeszcze słowiańskiego wyjdzie :)
Ło, człowieku! :)
Wielce mi się ten tekst podoba.:)
Jeszcze z czymś takim do tej pory nie miałam do czynienia. Zostawiam uśmiechniętą piątkę. :)
Dzięki wielkie :) entuzjastyczny komentarz zawsze fajnie przeczytać ;)
Ano, wiadomo. :)
Nie ma sprawy!
Łowczyni zaczynam lubić Twój sposób bycia :D idę Cię poczytać z ciekawości :)
pharunwh O, to bardzo mi miło. :)
Zapraszam. :D
Łowczyni przeczytałem Cię. "Rzeczywistość" mimo że krótka to bardzo przypadła mi do gustu. Mocna, rzeczowa.
A, dziękuję. Doceniam. :)
Chociaż wiersze to nie moja broszka. Od dawna twierdzę, że bardziej odnajduję się w prozie. :)
Łowczyni ale podjęłaś wyzwanie i ten Ci wyszedł :)
To dobrze. Trzeba się cieszyć, zawsze mogło być gorzej. :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania