Pierwsza myśli→Nie trzeba próbować jeść: przeszłości. Bo jej już nie ma. Trzeba zerkać na ''kwitnienie przyszłych owoców...czekać na odwilż''→ Zupełnie szczerze - piękne to! → 5
P.S. Jedynie koniec by zapisał:
''wypełnionym sokiem
w zamkniętym słoiku
czekającym na odwilż''→ Ale to tylko moje - subiektywne. Pozdrawiam
Dzięki Dekaosie, może nie uwierzysz, ale tak miałam zapisane i nie wiem czemu zmieniłam w ostatnim momencie. Także lecę do edycji i zrobię jak było.
Pozdrawiam serdecznie i dzięki za interpretację:)
Justyska... sorry...a może byś jakiś: horror napisała..straszny<:~). Że potrafisz, to akurat wiem. Pytanie czy chcesz? :~)) Pośpiechu nie ma. Słońce jeszcze będzie 4 miliardy lat.
Justysko→Canulas dobrze radzi, bo jak coś mi doradzi, to przeważnie zmieniam jak radzi.
''mi'' → z tekstu wynika, że chodzi o ''ciebie''.
Ale decyzja do Ciebie należy.
Znaczy w tym konkretnym wyimku, co skopiowałem nie jest to tak wioczne, ale pokażę na większym.
"w kieszeniach noszę pestki wiśni - ja noszę (pierwszy sygnał, że wiemy kto)
zjedzonych na polu
nie odnajdę ich smaku (drugi sygnał, że wiemy kto)
w czerstwym chlebie
ani nie wygrzebię z popiołu
nieodwołalność wiąże mi ręce " - (i dlatego tutaj mi jest już niekonieczne, ale nie niepotrzebne. Ot, Twój wybór. Można zostawić)
Akurat pałaszowałam soczystego arbuza, czytając Twój wiersz i ładnie mi się on skomponował z jego smakiem. Czuć wiosenną bryzę w tym utworze.
Ludziom tęskno za przeszłością, noszą w głowie wspomnienia o świetności czasów minionych, nie zważając na rozkwitające owoce, które kształtują współczesność. Przez tę zazdrość, czy nostalgię do młodości, która nieodwołalnie przeminęła, pozostawiając po sobie pestki wiśni . Podoba mi się.
Miłego dzionka.
w kieszeniach noszę pestki wiśni
nie odnajdę ich smaku
w czerstwym chlebie
nie wygrzebię z popiołu - popioły strasznie już wytarte w poezji, trzeba by było czymś zastąpić
bezduszność wiąże ręce
każąc patrzeć na kwitnienie
przyszłych owoców - tak widzę początek, na resztę chyba nie miałaś pomysłu, bo wyszedł kicz
Akurat robię od wczoraj powidła ale ze śliwek ;) wcześniej miałam jagody... Wmwuec weekendy słoikowe :)
W każdym bądź razie lubię takie porównania "na czasie" :)
Uwaga! Komunikat!
Ogłaszamy tworzenie nowego projektu TW 3.0!
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy jutro (poniedziałek, 23.07.2018) do wątku "TW 2.0". Obrady rozpoczną się między godziną 19 a 20.
Komentarze (25)
Pierwsza myśli→Nie trzeba próbować jeść: przeszłości. Bo jej już nie ma. Trzeba zerkać na ''kwitnienie przyszłych owoców...czekać na odwilż''→ Zupełnie szczerze - piękne to! → 5
P.S. Jedynie koniec by zapisał:
''wypełnionym sokiem
w zamkniętym słoiku
czekającym na odwilż''→ Ale to tylko moje - subiektywne. Pozdrawiam
Dzięki Dekaosie, może nie uwierzysz, ale tak miałam zapisane i nie wiem czemu zmieniłam w ostatnim momencie. Także lecę do edycji i zrobię jak było.
Pozdrawiam serdecznie i dzięki za interpretację:)
Justyska... sorry...a może byś jakiś: horror napisała..straszny<:~). Że potrafisz, to akurat wiem. Pytanie czy chcesz? :~)) Pośpiechu nie ma. Słońce jeszcze będzie 4 miliardy lat.
Dekaos Dondi haha jeśli kiedyś napiszę horror to tylko ze względu na tę prośbę:)
Początek dla mnie piękny, koniec akurat inaczej niż Dekaos, bo mniej. Ile ludzi, tyle opinii.
"nieodwołalność wiąże mi ręce
każąc patrzeć na kwitnienie" - rozważ eliminację słowa "mi"
Pozdrowiejszyn
Justysko→Canulas dobrze radzi, bo jak coś mi doradzi, to przeważnie zmieniam jak radzi.
''mi'' → z tekstu wynika, że chodzi o ''ciebie''.
Ale decyzja do Ciebie należy.
Znaczy w tym konkretnym wyimku, co skopiowałem nie jest to tak wioczne, ale pokażę na większym.
"w kieszeniach noszę pestki wiśni - ja noszę (pierwszy sygnał, że wiemy kto)
zjedzonych na polu
nie odnajdę ich smaku (drugi sygnał, że wiemy kto)
w czerstwym chlebie
ani nie wygrzebię z popiołu
nieodwołalność wiąże mi ręce " - (i dlatego tutaj mi jest już niekonieczne, ale nie niepotrzebne. Ot, Twój wybór. Można zostawić)
Dzięki kochani, wywalone :)
Akurat pałaszowałam soczystego arbuza, czytając Twój wiersz i ładnie mi się on skomponował z jego smakiem. Czuć wiosenną bryzę w tym utworze.
Ludziom tęskno za przeszłością, noszą w głowie wspomnienia o świetności czasów minionych, nie zważając na rozkwitające owoce, które kształtują współczesność. Przez tę zazdrość, czy nostalgię do młodości, która nieodwołalnie przeminęła, pozostawiając po sobie pestki wiśni . Podoba mi się.
Miłego dzionka.
Nimfetko dziękuję za piękna interpretację i wiesz co? Jak pisałam to też jadłam arbuza :))) serio hehe.
Pozdrawiam!
"...mówię sobie, że nie będę pisać wierszy..." Że SŁUCHAM?? Właśnie TY powinnaś je pisać!
Dzięki Adamie, pozdrawiam!
w kieszeniach noszę pestki wiśni
nie odnajdę ich smaku
w czerstwym chlebie
nie wygrzebię z popiołu - popioły strasznie już wytarte w poezji, trzeba by było czymś zastąpić
bezduszność wiąże ręce
każąc patrzeć na kwitnienie
przyszłych owoców - tak widzę początek, na resztę chyba nie miałaś pomysłu, bo wyszedł kicz
wypełnionych sokiem
w zamkniętym słoiku
czekającym na odwilż
czekam na odwilż
w zamkniętym słoiku
Dzięki betti. Wers o polu faktycznie niezbyt wiele wnosi, ale bezduszność tu mi nie pasuje. Co do końcówki to się zastanowię.
Pozdrawiam serdecznie
Witam
Ładne i takie naturalne obrazy. Wspomnienia i powroty do wiosny, by znowu chować po kieszeniach pestki z wiśni.
Pozdrawiam i miłego
Dzięki Pasjo jakoś mnie tak bierze czasami.
Pozdrawiam
Jak ja bym chciał mieć taką łatwość pisania.5
"łatwość" mówisz... Fajnie, że tak to widzisz. :)
Akurat robię od wczoraj powidła ale ze śliwek ;) wcześniej miałam jagody... Wmwuec weekendy słoikowe :)
W każdym bądź razie lubię takie porównania "na czasie" :)
Ojej kalaallisut ja dziś otwarlam przy śniadaniu pierwszy słoik powideł, bo nie mogłam się doczekać :)
Dzięki za odwiedziny :)
Ty pisz jak czujesz na duszy, że Ci gra bo ja lubię Twoje pisanie:)
Bardzo klimatyczno-smakowy wiersz, dorzucam 5 i tyle :)
Dzięki Maurycy za komentarz i słowa wsparcia. Czasem ma człowiek gorsze dni i wszystko co robi wydaje się do bani:)
Uwaga! Komunikat!
Ogłaszamy tworzenie nowego projektu TW 3.0!
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy jutro (poniedziałek, 23.07.2018) do wątku "TW 2.0". Obrady rozpoczną się między godziną 19 a 20.
PS: Przepraszam za spam :)
Jak dla mnie wiersz z serca. Zgadzam się, że początek jest najlepszy.
Dzięki Tino, za wizytę i komentarz. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania