pomiędzy

oddechu pierwszy

przez wargi umazane śluzem

dałeś inny świat

nad nieodciętą pępowiną

myśl przerażoną brakiem

najdelikatniejszego z dotyków

 

przed tobą odeszły wody

a ty

wracając z płuc

wypchnąłeś ich ostatnie krople

dlatego słowa

oddechy pełne zadr

są jak ryby wyciągnięte na brzeg

 

jaką myśl zostawisz

oddechu ostatni

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (34)

  • laura123 5 miesięcy temu
    Zaczęłaś strasznie górnolotnie, aż cofnęłam się żeby sprawdzić nick czy nie pomyliłam autora... no nie. Ty i takie wiersze? Dziwne.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Dziwne? Związek wołacza z inwersją w ważnym temacie musi tak podziałać.
    Narodziny i śmierć, msz, do niego należą. Dziękuję, Lauro, za czytanie i opinię.
  • laura123 5 miesięcy temu
    Wrotycz nie, tak nie może być, zrezygnowałabym z ''oddechu pierwszy'', kolejny wers naprowadza na pierwszy kontakt z oddechem i unika się patosu.
    Tak samo końcówka ''jaką myśl zostawisz oddechu ostatni'' - to można i trzeba inaczej ubrać w słowa. Ja wiem, ze potrafisz, dlatego niczego nie sugeruję.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Zawsze można lepiej, racja.
    Pomyślę.
  • pansowa 5 miesięcy temu
    To dziwne, ale miałem dokładnie te same odczucia po lekturze.
    Na plus, bo rozumiem wiersz, z czym często mam u ciebie kłopot.
    Nic we mnie z geniusza intelektu, Nachszona.
    Ale ten wiersz faktycznie do mnie nie przemawia.
    Ani treścią, ani środkami.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Szanuję Twój odbiór, dziękuję za wyrażenie opinii na temat tekstu, jak i tej uogólniającej, dobrze mi znanej :)
    No cóż... niektórych tematów nie potrafię prosto wyrazić, bo czuję, że spłycam, stąd próby metaforycznego przybliżenia, fakt, mogą być mgliste, a nawet niezrozumiałe.
  • pansowa 5 miesięcy temu
    Wrotycz No bywa faktycznie :)))
    To przypadki, kiedy widać wiedzę, inteligencję, umiejętności, talent tylko... tylko cholera wie o co chodzi? :)
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Pansowa, na szczęście nie mój już wtedy problem :)
  • pansowa 5 miesięcy temu
    Wrotycz (((:
    Egoistka
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Pansowa, ano.
    Ale jak wyrazisz potrzebę, spróbuję, nadal ułomnie, doprecyzować w miarę możliwości.
  • pansowa 5 miesięcy temu
    Wrotycz Dam znać jakby co :)
    Bo ten wiersz akurat rozumiem, ale niezbyt mi się podoba.
    Chciałbym połączyć te dwie rzeczy. Rozumienie i wrażenie :)
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    No faktycznie, z tego co pamiętam, pozytywne wrażenie i rozumienie mojego tekstu w Twoim przypadku nie miało miejsca.
    Smuteczek...
  • pansowa 5 miesięcy temu
    Wrotycz Raczej rozumienie niż wrażenie.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Czyli warsztat kiepski.
    Przeżyję :)
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    Wiersz nie pozostawia żadnej innej furtki, jak tylko wejście do goryczy, jakby poza życiem w wodach płodowych nie było już nic dobrego, tylko "oddechy pełne zadr" - samo cierpienie.

    Końcowe pytanie wobec słów, które padły wcześniej, staje się pytaniem retorycznym. Można zażartować, że oczywistym jest, iż ta myśl zabrzmi: "Wody!". 'Wody!", albo, po rozwinięciu: "Wód płodowych!", co w przenośni oznacza: "Mamo!".
    Podobno podczas wojny każdy umierający na polu bitwy żołnierz właśnie to słowo wypowiadał jako ostatnie.

    Wrotycz, czy ten wiersz zamieszczasz z okazji Dnia Matki? Już za trzy dni.

    Wiersz mnie, jako mamę, przygnębił, ale nie do końca. Bo przed chwilą otrzymałam SMS-a od syna: "Jestem szczęśliwy".
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Trzy Cztery ;)
    Może i tak, ale żadna matka nie jest w stanie wiecznie chodzić w ciąży, zatem zero do niej pretensji. Ciesz się, bo mój syn nie napisze Stamtąd żadnego SMS-a, ale mam nadzieję, że jest szczęśliwy.
    Oddechy pełne zadr dotyczą przede wszystkim słów, nie uogólniam. Nie wiem jaka będzie myśl podczas ostatniego oddechu.Może... dziękuję Ci życie wyzwolone oddechem.
    Pięknie Ci dziękuję, za jak zawsze głębokie wejście w moje słowa i interesujący komentarz.
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    Wrotycz, mamy podobne doświadczenie. Jeden z moich synów miał 22 lata, gdy zginął w wypadku. Piotrek to m.in. bohater wiersza "Kredka". Po jakimś czasie napisałam kilka słów na temat jego nieobecności. Np. ten wiersz:

    świat w sepii

    myślałam może będę
    chłonąć za ciebie i siebie
    wzrokiem słuchem dotykiem
    węchem smakiem

    lecz tak się nie da

    nie przewiduję też
    nie przeczuwam
    nie śnię

    wtulam twarz w twoją czapkę
    wciskam twarz w twoją ulubioną czapkę

    .
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Trzy Cztery :(( Przepraszam.
    Piękny w swojej prostocie wiersz, który boli.
    Ja napisałam tylko jeden. Który mnie przerósł. Za dużo chciałam, uderzając w jego, Kosmy ból, miał niecałe dwa latka.
    Nie potrafię.
    Może tak jak Ty, trzeba mi było oprzeć słowa o detal, zwykły element, który potrafi unieść.
    Dziękuję.
  • Morus 5 miesięcy temu
    Narodziny, cierpienie i strach przed śmiercią, ujęte w miniaturze.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Dzięki, Morus, za lakoniczne podsumowanie, ale... gdzie zobaczyłeś strach przed śmiercią?
  • Morus 5 miesięcy temu
    jaką myśl zostawisz
    oddechu ostatni
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Morus... skąd wiesz, czy nie spokój z końca albo zapowiedź następnego świata.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Albo jedno i drugie.
  • Morus 5 miesięcy temu
    Ale mimo wszystko niepokój, strach być może zbyt mocne słowo użyłem.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Morus, ciekawość bardziej.
  • Morus 5 miesięcy temu
    Możliwe, że wszystkie te trzy emocje jednocześnie mogą temu towarzyszyć.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Być może, można chojrakować, ale na chwilę przed... dopiero się okaże. Jak jest.
  • Morus 5 miesięcy temu
    A zapomniałem, ładny wiersz.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Dzięki :)
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    Wrotycz, podobno mózg pracuje jeszcze kilka, kilkanaście sekund po tym, jak serce przestaje bić. Możliwe, że wtedy pojawia się ostatnia myśl. Jednak nie można już jej wypowiedzieć. Umieramy samotnie, nawet jeśli ktoś trzyma nas wtedy za rękę. Nikt nigdy się nie dowie, jaką myśl "zostawia/ oddech ostatni".
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Trzy Cztery, racja, tajemnica zabierana do grobu.
    Mój Tatko, uśmiechnął się po ostatnim oddechu. To dla mnie bardzo ważne.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Wrotycz jak ja bym chciała myśleć, że moja Mama też. Dzieki za tę cudowną myśl.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Pierwszy i ostatni. Mocna rzecz. Znam te i te. I te umarłe bez oddechu. Najbardziej pamiętane.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Życie może się skończyć nie zaznawszy oddechu. Jak dowiaduję się dzieciach katowanych przez sadystów,. zastanawiam się czy nie lepiej dla nich, byłoby tego oddechu nie zaznać.
    Dziękuję, JamCi.

    Trzymaj się!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania