Pomiędzy
podróż za siódmą rzekę
gdzie szarość zielenią się mieni
gdzie słowa wezbrane
nie mieszczą się w brzegach
a nicość jaśminem się bieli
chłód wokół ciepłem się sączy
do ust i zmysłów zbudzonych
konstelacje błysków i grzmotów
spod powiek niesennych
stęsknionych
Helios zagląda w piwnice
z wyrzutem patrząc mi w oczy
pomiędzy dłonią a dłonią
ostatni taniec się toczy
lecz takt się urywa
tu milknie ostatnia melodia
i wracam do świata
zdumiewająco
lekka i spokojna
Komentarze (13)
Bardzo mi się ten wiersz podoba. Tylko tyle.
Bardzo lirycznie. Patriota perełkę znalazł... 6
Dziesiątkę bym dał.
Dobra, dobra. Już się tak nie nabijajcie ?
Nikt się nie nabija. To dobry, liryczny wiersz.
Więcej wiary w siebie. ?
laura123 w takim razie dziękuję za miłe słowo.
Poważnie, podoba mi się naprawdę.
Bardzo dobry liryk. Pozdrawiam.
Dziękuję ?
Utwór bardzo w moich gustach! Jest wszystko co trzeba, jak trzeba, a to ostatnie najważniejsze. Bo przekaz nienachalny i ledwo muskając zmysły, ale trafiający w sam środek.
Kłaniam się!
Maurycy, dziękuję za odwiedziny i dobre słowo. Wiersz rzeczywiście miał tylko muskać, tak jak delikatne były emocje, które go zainspirowały ? Pozdrawiam i odklaniam się.
Bardzo odprężający, pięknie napisany utwór. Czytelnik wraz z końcem też wraca do świata, początkowo wciągnięty w piękne wersy:))
Pozdrawiam!
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania