MartynaM↔Jakby coś buzowało wewnątrz i chciało się wydostać, a jedocześnie, nie... pomimo...
Ostatni wers→złagodź co boli, zanim dotkie duszy→takie skojarzenie.
Pierwotny tytuł też ciekawy, ale ten bardziej... niedopowiedziany:)
Pozdrawiam:)↔%
MartnaM, tytuł masz taki, że AMAIMON by się nie powstydził.
Pomiędzy krzykiem jak pomiędzy mazią (byla taka dyskusja pod wierszem Bagno)
Mnie aż kusi, żeby zapytać o dopełnienie tytułu: pomiędzy krzykiem a czym?
Nie lepiej byłoby "w krzyku"?
Trzy Cztery, krzyk może być podzielony, na złapanie oddechu, nikt nie krzyczy non stop, bo mu na to struny głosowe nie pozwolą.
I wtedy właśnie, pomiędzy tym krzykiem, jest oddech, cisza itd itp
MartynaM, oddech jest pomiędzy krzyknięciami, krzykami, ale nie pomiędzy jednym krzykiem. O to mi chodzi. O niewłaściwe użycie słowa "pomiędzy". Tytuł odbiera urodę wierszowi. No, ale i intryguje. Poezja ma swoje prawa. Już nie przedłużam rozmowy. Może innym się podoba, mnie - nie. I tyle.
Trzy Cztery, a dlaczego piszesz ''jednym krzykiem'' i w ten sposób dzielisz? Krzyk, to krzyk, może być ciągły i przerywany.
Dziękuję za spojrzenie. Pozdrawiam.
Trzy Cztery Krzyk może być przeciągły. Stoi chłopina i robi donośne: Aaaaaaaaa po czym na chwilę przestaje, nabiera oddechu i ponownie czyni: Aaaaaaaaaa. Niech zgadnę. Zaraz napiszesz, że to dwa krzyki, bo była pomiędzy nimi pauza.
Trzy Cztery Jodłowanie (niem. Jodeln) – śpiew z częstymi zmianami skokowymi między rejestrami: piersiowym i głowowym, dominacją brzusznego toru oddychania i powiększeniem rezonatorów głosowych przez znaczne obniżenie krtani. Efektem jest specyficzna barwa głosu.
Ja tutaj nie widzę nic niestosownego. Autor nazywa wiersz j/w po czym, w jego wersach wyszczególnia co się dzieje pomiędzy podniesionym głosem. Może to być więc paradoksalnie opis krajobrazu będącego w jego tle. Ot, tak żeby być w zgodzie ze specyfiką poezji.
Początkowo tak było, jak u Ciebie, ale zmieniłam, bo jakoś bardziej mi pasowało, chociaż nie wiem dlaczego. Ale mogę zmienić, upierać się nie będę. Co innego z krzykiem.
Komentarze (55)
MartynaM↔Jakby coś buzowało wewnątrz i chciało się wydostać, a jedocześnie, nie... pomimo...
Ostatni wers→złagodź co boli, zanim dotkie duszy→takie skojarzenie.
Pierwotny tytuł też ciekawy, ale ten bardziej... niedopowiedziany:)
Pozdrawiam:)↔%
Dzięki, DD, za komentarz i podzielenie się odbiorem.
Również pozdrawiam.
MartnaM, tytuł masz taki, że AMAIMON by się nie powstydził.
Pomiędzy krzykiem jak pomiędzy mazią (byla taka dyskusja pod wierszem Bagno)
Mnie aż kusi, żeby zapytać o dopełnienie tytułu: pomiędzy krzykiem a czym?
Nie lepiej byłoby "w krzyku"?
Nie, każdy wie co jest pomiędzy krzykiem, dlatego uznałam, że nie ma sensu dopowiadać.
Nie krzyczałaś nigdy?
MartynaM, jeśli krzyczalam, mój krzyk był krzykiem, był krzykiem, był krzykiem. Jak ta róża u G.S.
Trzy Cztery, a co było między jednym krzykiem, a drugim i kolejnym?
MartynaM, aha. Jeśli mówisz o kilku krzykach, mamy do czynienia z liczbą mogą. To wtedy zapisuje się tak: pomiędzy krzykami.
Trzy Cztery, krzyk może być podzielony, na złapanie oddechu, nikt nie krzyczy non stop, bo mu na to struny głosowe nie pozwolą.
I wtedy właśnie, pomiędzy tym krzykiem, jest oddech, cisza itd itp
MartynaM, oddech jest pomiędzy krzyknięciami, krzykami, ale nie pomiędzy jednym krzykiem. O to mi chodzi. O niewłaściwe użycie słowa "pomiędzy". Tytuł odbiera urodę wierszowi. No, ale i intryguje. Poezja ma swoje prawa. Już nie przedłużam rozmowy. Może innym się podoba, mnie - nie. I tyle.
Trzy Cztery, a dlaczego piszesz ''jednym krzykiem'' i w ten sposób dzielisz? Krzyk, to krzyk, może być ciągły i przerywany.
Dziękuję za spojrzenie. Pozdrawiam.
Trzy Cztery Krzyk może być przeciągły. Stoi chłopina i robi donośne: Aaaaaaaaa po czym na chwilę przestaje, nabiera oddechu i ponownie czyni: Aaaaaaaaaa. Niech zgadnę. Zaraz napiszesz, że to dwa krzyki, bo była pomiędzy nimi pauza.
MartynaM, orzeczenie w sposób przerwany to pokrzykiwanie.
*krzyczenie
Haha.
Trzy Cztery, a jaka jest różnica między krzykiem, a krzyczeniem?
MartynaM, ok, wiem.
A jak nazwiesz jodłowanie? :)
Trzy Cztery Jodłowanie (niem. Jodeln) – śpiew z częstymi zmianami skokowymi między rejestrami: piersiowym i głowowym, dominacją brzusznego toru oddychania i powiększeniem rezonatorów głosowych przez znaczne obniżenie krtani. Efektem jest specyficzna barwa głosu.
Nos z Feratu :)))
Trzy Cztery, co Ty się tak uparłaś na ten krzyk?
Może być falsetowanie.
Laura przyznaj jej rację, bo się nie odczepi!
Ja tutaj nie widzę nic niestosownego. Autor nazywa wiersz j/w po czym, w jego wersach wyszczególnia co się dzieje pomiędzy podniesionym głosem. Może to być więc paradoksalnie opis krajobrazu będącego w jego tle. Ot, tak żeby być w zgodzie ze specyfiką poezji.
pod nim gorący jeszcze piasek tutaj bym zmienił na:
pod nim jeszcze gorący piasek
Ale to takie moje widzimisię.
Nos, to się dzieje "wśród krzyku", jak " wśród hałasu", " wśród zgiełku".
Początkowo tak było, jak u Ciebie, ale zmieniłam, bo jakoś bardziej mi pasowało, chociaż nie wiem dlaczego. Ale mogę zmienić, upierać się nie będę. Co innego z krzykiem.
Trzy Cztery Masz rację. We wszystkim!
Nie mam.
Idź do sieni i usiądź wśród zgiełku.
Sam idź do sieni! Hahaha!
Chodźmy wszyscy, sień ma swój urok. Wypalimy, jak Indianie, fajkę pokoju...
MartynaM A potem trójkącik Pokoju.
A jak przyjdzie więcej ludzi? Ta sień jest duża...
; )
Przytul nosa.
pomiędzy krzykiem a brzegiem pucharu;)
Przypomina Rodziewiczówną ''Między ustami, a brzegiem pucharu''
Tak być nie może.
MartynaM to nie propozycja tytułu, raczej zastosowanie pomiędzy*;)
piszęwięcjestem, ale ja nie chcę zmieniać tytułu. Kto ma wyobraźnię, ten sobie, bez problemu, dośpiewa.
MartynaM ale ja nigdy nie mówię, co masz robić.
piszęwięcjestem, tego nikt nie mówi, wszyscy się boją... hahaha
MartynaM będę jeden odważny, żebym tylko nie pożałował;)
piszęwięcjestem, lepiej to przemyśl. Hahaha
MartynaM Ryzyko mam wpisane w DNA;)
piszęwięcjestem, no to w jakich kwestiach chcesz mi mówić, co mam robić? Nie powiem, trochę mnie to śmieszy.
MartynaM patrz wyżej - "ale ja nigdy nie mówię, co masz robić." Śmiechu nigdy za wiele, wszystkiego dobrego.
piszęwięcjestem, no i po odwadze... wzajemnie, dobrej zabawy!
plaża pokryta dzisiaj śniegiem
pod nim jeszcze gorący piasek
jak dobrze się wsłuchać ktoś rwie struny
może to ballada
o Julii która nie potrafi odejść choć mrożą
słowa
tylko ty nie bij i śpiewaj
rozpuść płatki zanim dotkną skóry
No, zmieniłam wg Twojej sugestii.
Mistrz Manipulacji :)
Kto?
Widzę, że pomiędzy nami jest jakaś mądra osóbka.
Pomiędzy nami jest dużo osób, to żywy portal.
Mam wrażenie, że uwolniłeś demony. Co czytam wiersz, to jakiś wulgaryzm... coś Ty zrobił z tym portalem?
Syndrom Feratu.
Masz jakiś grzeczny wiersz?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania