Pomiędzy światami
pozwalałeś mi spacerować po linie
z parasolką lub bez
o ile tylko stopy nie zbaczały z kursu
nie należałam do nieba
ani do ludzi na dole
nadmiernie przywiązanych do życia
wtapiałam się w bawełniane sploty i oklaski
powietrzna tancerka
bez siatki asekuracyjnej pod spodem
Komentarze (11)
Bardzo ciekawy wiersz 5 😉😊
Bardzo dziękuję.
początek jest a gdzie pointa?
Obawiam się, że pointy nie ma. Może jak coś mi do głowy przyjdzie, to dopiszę.
Dziękuję za pochylenie się.
Furen↔Taki zwiewny wiersz. I w treści i dosłownie😉
Puenta, o której od razu pomyślałem:
nie jest mi potrzebna
przecież liny tak naprawdę nie ma
Pozdrawiam😉
Dekaos Dondi ano masz rację, Szanowny Dekaosie, lina nie jest potrzebna.
Taka sobie lekkość bytu. Dziękuję i pozdrowienia odsyłam.
może starczy - bez siatki asekuracyjnej. To - pod spodem ...Jeśli już to pod stopami
Wybacz proszę, ale "pod spodem" zostaje, gdybym napisała w myśl Twojej wskazówki,
oznaczałoby, że siatka nie rozciąga się pod całą liną, a jedynie pod fragmentem.
Dziękuję za czytanie.
ciekawy tekst - tak to widzę
powietrzna tancerka w samonośnych oklaskach
kabaretkach i wątkach siatki asekuracyjnej
albo
tancerka w napowietrznych oklaskach
i samonośnych wątkach siatki asekuracyjnej
To drugie naprawdę świetne, takie troszkę frywolne. Dziękuję za czytanie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania