Pomiędzy tym, co widać, a tym, kim jesteś
Jesteś pytaniem, które nie chce już czekać na odpowiedź.
Iskrą w świecie, co udaje zimny beton i szkło.
Twoje imię nie mieści się w rubrykach,
twoja dusza nie zna granic, które rysują inni.
Jesteś krzykiem między powiadomieniami,
ciszą, której nikt nie umie wyłączyć.
Noszą cię dni szybkie jak przewijanie palcem,
a jednak w środku — czas płynie wolno i prawdziwie.
Nie jesteś profilem.
Nie jesteś algorytmem.
Nie jesteś tym, co da się zmierzyć lajkiem.
Jesteś napięciem między tym, kim byłeś,
a tym, kim boisz się być.
Ogniem, który czasem przygasa,
ale nigdy nie gaśnie naprawdę.
Twoja tożsamość nie jest dana —
jest walką.
Każdym wyborem, który robisz,
gdy nikt nie patrzy.
Więc kim jesteś dziś?
Nie odpowiedzią.
Nie definicją.
Jesteś ruchem.
Komentarze (1)
Amiś, zacznij od nowa. Masz dobry początek, ale dalej wypadło słabo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania