Pomieszałam cię z letnim powietrzem

pomieszałam cię z letnim powietrzem

z miejscem którego mieć nie mogę

 

chwilami odpływającymi

szlakiem do zapomnienia

jakby nie było nikogo

kto chciałby je zatrzymać

 

jakbym nie istniała

 

pomieszałam cię ze spokojem

z nocą której nigdy już śnić nie będę

 

słowami ulatującymi

w odległe zakamarki niepamięci

gdy nie ma nikogo

kto chciałby wypowiedzieć je raz jeszcze

 

gdy nie ma już nas

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania