Pomieszałam cię z letnim powietrzem
pomieszałam cię z letnim powietrzem
z miejscem którego mieć nie mogę
chwilami odpływającymi
szlakiem do zapomnienia
jakby nie było nikogo
kto chciałby je zatrzymać
jakbym nie istniała
pomieszałam cię ze spokojem
z nocą której nigdy już śnić nie będę
słowami ulatującymi
w odległe zakamarki niepamięci
gdy nie ma nikogo
kto chciałby wypowiedzieć je raz jeszcze
gdy nie ma już nas
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania