Pomimo lat
Naszkicuje nasz świat,
Będzie pełen barw,
Ty i ja w naszym skromnym domu,
Naszej miłości nie damy nikomu,
Wstanie nowy dzień,
Słodki niczym krem,
Zawita nas jaskółka,
Za oknem przeleci pszczółka,
Ptaki zaczynają swój koncert,
Wiem, że dla innych jest on nic nie wart,
Lecz wczesnym rankiem, wypełnia nasze duszę,
Gdy porannym ciasteczkiem, dywanik pokruszę,
Sprzątamy do obiadu,
Czyli jak już nie będzie śladu,
Przy przepysznym daniu, porwiemy się rozmowie,
Nasz przepiękny pieseczek nam powie,
Że chce na spacerek,
Bez żadnych gierek,
Nasz dom jednorodzinny,
Więc niczym on winny,
Mąż go wypuści, potem wpuści,
Znowu na słodkości mnie kusi,
Podpięliśmy psa do smyczy,
Wytresowany, więc już nie krzyczy,
Przechodzamy się z nim dłuższą chwilę,
Myślę, że mu czas zabawami umilę,
Wracamy po kilku godzinach,
A nie, jak myślałam, po kilku chwilach,
Cali zdyszani, spoceni,
W sobie zatraceni,
Już wieczorek nastąpił,
Nikt nam nie będzie skąpił,
Weźmiemy nasz mały zapasik słodyczy,
Pies trochę czekolady pożyczy,
Włączamy nasze ulubione seriale,
I mówimy do siebie zdrobniale,
Kto by w ogóle pomyśleć, że już starzy jesteśmy,
A dnia przed telewizorem nie marnujemy,
Spędzamy go aktywnie,
Żeby nie było sztywnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania