Kto rano w niedzielę wstaję, ten pierwszy pisze komentarz ?
Świat składa się z miliardów żyć, a każde z nich jest wyjątkowe i szczególne. Dodatkowo toczy się jakoby równolegle do innych, tylko czasami się z nimi przecinając. Kobieta w oknie obserwuje te równolegle byty, które gdyby się z nią przecięły, może nie chciałaby skoczyć? Kto wie..
Serdeczności i miłej niedzieli ?
DZzPnP????
Pierwszy komentarz zawsze najbardziej mnie cieszy... mam swoją teorię na ten temat.
No nie ma niestety klęczącej emotki???, ale od czego wyobraźnia = no tak Ci dziękuję za trafny komentarz.
Szufladio?↔Hmm... na pierwszy rzut oka, otworzyła okno, by wpuścić "dzień" Nasycić się nim po raz ostatni.
Lecz to co widziała, nie było zbyt optymistyczne, chociaż chłopaki pluskały wesoło...
Raz pod "wozem" raz nad. A zatem czy warto skoczyć i już nic nie zmienić. Nawet skoro tak?
I w tym dniu, jest "reanimacja jutra" Czyli jeszcze nie wszystko, stracone. A może ta druga, była zupełnie inną?
Taki w ogóle tekst, w mym guście, gdzie można pokombinować. Jakby więź między teraz i przyszłością.
Jeno przeszłości nie można już zmienić. Jedynie jej skutki:)↔Pozdrawiam:)↔?%
DeDo?
Właśnie kończyłam dyżur/ stałam przy otwartym oknie paląc fajurkę... a może to właśnie ja wpuszczałam to "dzisiaj" /nie zdradzając znaczenia, że "jutra raczej już nie będzie", bo i tak nikt nie uwierzyłby w moje wyjaśnienia???
Śmieję się DeDo, bo mam cholerny dystans = wychodząc z pracy - przestaję nią żyć... inaczej skończyła bym w rodzimym 'Srebrzysku'.
Komentarze (10)
Świat składa się z miliardów żyć, a każde z nich jest wyjątkowe i szczególne. Dodatkowo toczy się jakoby równolegle do innych, tylko czasami się z nimi przecinając. Kobieta w oknie obserwuje te równolegle byty, które gdyby się z nią przecięły, może nie chciałaby skoczyć? Kto wie..
Serdeczności i miłej niedzieli ?
Pierwszy komentarz zawsze najbardziej mnie cieszy... mam swoją teorię na ten temat.
No nie ma niestety klęczącej emotki???, ale od czego wyobraźnia = no tak Ci dziękuję za trafny komentarz.
Serdeczności i miłej/reszty/ niedzieli.
Pozdrawiam
Jutro /zawodowo/ dowiem się czy reanimacja miała swój szczęśliwy koniec.
Pozdrawiam serdecznie.
Lecz to co widziała, nie było zbyt optymistyczne, chociaż chłopaki pluskały wesoło...
Raz pod "wozem" raz nad. A zatem czy warto skoczyć i już nic nie zmienić. Nawet skoro tak?
I w tym dniu, jest "reanimacja jutra" Czyli jeszcze nie wszystko, stracone. A może ta druga, była zupełnie inną?
Taki w ogóle tekst, w mym guście, gdzie można pokombinować. Jakby więź między teraz i przyszłością.
Jeno przeszłości nie można już zmienić. Jedynie jej skutki:)↔Pozdrawiam:)↔?%
Właśnie kończyłam dyżur/ stałam przy otwartym oknie paląc fajurkę... a może to właśnie ja wpuszczałam to "dzisiaj" /nie zdradzając znaczenia, że "jutra raczej już nie będzie", bo i tak nikt nie uwierzyłby w moje wyjaśnienia???
Śmieję się DeDo, bo mam cholerny dystans = wychodząc z pracy - przestaję nią żyć... inaczej skończyła bym w rodzimym 'Srebrzysku'.
Nieustające
Jak ładnie to ująłeś...
Serdeczności z pozdrowieniem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania