ponad
krawędzie mebli Zasłaniają
jak zmrużone powieki
Miłość albo nieruchawość
cokolwiek
doskonale się bawię
będąc tylko wzrokiem
bez legendy
instrukcja obsługi Zanikła
biodegradowalna
najmodniej
czyjeś długie rzęsy
zastępują szczotki odkurzacza
botoks i płeć w domyśle
mniej lub bardziej
Nijakie
dobrze że jestem Stary
nie muszę udawać
Nietzschego
Komentarze (6)
Zupełnie bezsensownie użyte, jakby na chybił-trafił, wielkie litery. Puenta wręcz zużyta - wiesz, ile razy widziałem rzekomoć zabawny kalambur, grę słów Nietzschego-niczego? Dziesiątki. więc puenta do natychmiastowej zmiany, albo wręcz wywalenia. Bardzo, bardzo pokraczną metaforą jest - że coś zanikło biodegradowalnie. To wręcz pokraczność językowa. Zatem: do poprawki ten tekst. Ale nie uważam go za spartolony, raczej: do przekonstruowania. Znacznego.
A mnie te wielkie bardzo ciekawią od kilku wierszy, bo czytam wszystkie Twoje. Bardzo ciekawią. Znów kolejny, gdzie widać, ze jesteś na fali. Każdy jest mój. Trafia od razu.
Coś musi być na rzeczy z tymi dużymi literami.
Autor nie jest nowicjuszem, ani szpanerem poszukującym taniej sensacji i blichtru.
Niemniej ich faktycznie nie rozumiem.
pansowa ...Zasłania Miłość, Zanika Nijaka, nie udaję Nadczłowieka
Jacom JacaM Ale mi się rozjaśniło!
:≈)↔Szczególnie 2 pierwsze:)↔Pozdrawiam:)↔%
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania