Ponowienie
Znowu na budowie. Nie mogę się pozbyć myśli, że równość i mnogość, to wrzucić wszystkich do jednego worka, jak kocięta. Ale rzeki wysychają, podobno, tak mówią w wiadomościach, że mamy klimat ocieplony. Że pompy ciepła i programy do dociepleń domów. Nawet nie wiem, skąd mam te myśli. Umysł się błąka, rozpaczliwie ucieka. Po nieprzespanej nocy, bo cała w trasie, sucho mi w ustach, mniej palę i nie mogę zrozumieć, dlaczego wziąłem kawę bez cukru. Może dlatego, że tak właśnie kojarzę po smaku robotę. Ciężej mi się odlać, ale przy takim zmęczeniu, powtarzalność czynności jest błogosławieństwem. Byle nie odpłynąć albo nie usłyszeć pochwały, bo się podniecę, poczuje zbyt pewnie, coś zaraz spierdolę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania