Ponurości
Bywa tak, że nie
Że odpływa wszystko co powinno przypływać
Że osad zbiera się tam gdzie powinno być przejrzyście
Czemu niby do cholery świat wystawia nas co dzień na próbę
Jednych walki o życie a innych o pierwsze miejsce w rajdzie kompensacji
Wszystko rezygnacją z jakiejkolwiek szlachetności i godności
Czuję rozpad
Każdy sobie gada
Ciągle słowa i słowa
I nieludzka nieprzyzwoitość
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania