Popęd ku śmierci
W żyłach rwąca rzeka, w klatce piersiowej zamiast serca reaktor atomowy. Krople potu wielkości ziaren grochu, przez które przepływa parę tysięcy woltów, wprawiały Remusa w ekstatyczny stan nieważkości. Skoczył na bungee, potem w miarę żądzy większych uniesień, zrobił krok w przestworzach ze spadochronem. Teraz marzył jedynie, by potraktować Księżyc jak wyskocznie na basenie.
Kochał zanurzać się w objęcia śmierci. Spoglądając jej w oczy widział bezkres kosmosu i jego bogactwa. Lecz stara, zasłużona matka Ziemia kochająca do granic swoją latorośl, wołała za nim.
-Hola, hola, synku nie zapominaj o powinnościach wobec rodzicielki- Nieśmiało miała odwagę rzec, wręcz ze wstydem, że miała czelność mu czynić uwagi.
Na próżno, jak się niedługo okazało, popęd ku śmierci ogarnął go całkowicie. W oczach miał dymiące kratery wulkanów, erupcja była kwestią czasu.
Komentarze (5)
Vincent Vega↔Taki kosmiczny wymiar jakby.I "małość" człowieka w nim
Lub metaforycznie.
Pęd do czegoś za wszelką cenę, nie zważając, że coraz bardziej "zęby piły wgryzają się w gałąź, na której człek siedzi"
Obadaj po swojemu:
"Krople potu wielkości ziaren grochu..."
''...parę tysięcy volt, wprawiały Remusa...''
''przestworzach ze spadochronem''.
Na próżno. Jak się niedługo...
Pozdrawiam:°↔5
Dziękuję bardzo, niesamowicie cenię Twoje wskazówki i interpretacje. Pozdrawiam serdecznie :)
Pisane przez człowieka, o człowieku, dla ludzi, ku przestrodze życia bez bojaźni bożej.
Jeden detal.
Chyba powinno być: „parę tysięcy woltów”, tak samo jakbyśmy nie napisali „parę tysięcy kilogram”. Do tego pisane przez 'w'. Jednostką napięcia elektrycznego jest wolt, nie volt.
Dziękuję bardzo, już poprawione. :) Pozostawiam serdecznie
Niezły, kosmiczno-hardkorowy klimat, 5, pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania