Popękane jutro
Dlaczego wciąż tkwię w tej zniewoli,
kiedy rdzewieją podpory mostów,
a przęsła kłaniają się
wodzie wypiętrzonej przez tamy.
Tam malutkie pęknięcia
już rysują nasze jutro.
Kiedy się mamy obudzić,
gdy ktoś nam roztrzaskał
wszystkie zegary?
I czym posklejać ten świat?
Patrzę w sekundy,
nie licząc minut
i godzin nie moich.
Zmiłuj się nad nami.
Komentarze (2)
Też mi budzik zadzwonił o 5.00...-:)
Wszędzie rdzę czytam ..korozja metalu 🤔i łajba i mosty i dziury ...wolę o słońcu kontemplować ☀️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania