Poprzeczka barrowa

Zapada się profil drogi.

Z pól zatrąca rzepaczyskiem,

z poboczy wypełza zapasiona trawa,

samochód bierze kurz i wspomnienia.

 

Wracałem stąd spokojniejszy o zauroczenie niepozornym życiem

spokrewnionych i znajomych.

Kobiet z dosianą graniczną grządką aksamitek,

podlewaną z rowka na plecach.

 

Po wyjeździe z lasu wybija z siedzenia hopka,

na przepuście dopływo Warężanki,

Na prawo cmentarne wzgórze z matką

wyjagniającą dla nas niebo,

które nie wybacza łatwo i szybko,

jak progi gitary z głośnika.

Średnia ocena: 2.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania