Poprzeczka barrowa
Zapada się profil drogi.
Z pól zatrąca rzepaczyskiem,
z poboczy wypełza zapasiona trawa,
samochód bierze kurz i wspomnienia.
Wracałem stąd spokojniejszy o zauroczenie niepozornym życiem
spokrewnionych i znajomych.
Kobiet z dosianą graniczną grządką aksamitek,
podlewaną z rowka na plecach.
Po wyjeździe z lasu wybija z siedzenia hopka,
na przepuście dopływo Warężanki,
Na prawo cmentarne wzgórze z matką
wyjagniającą dla nas niebo,
które nie wybacza łatwo i szybko,
jak progi gitary z głośnika.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania